trampkarzeboruty - Sezon 2014-2015

 

23.06.2015

Podsumowanie sezonu 2014/2015 cz. I

W ostatnim meczu ligowym trampkarze Boruty podtrzymali znakomitą passę zwycięstw bez straty bramki pokonując na własnym stadionie zespół MULKS Łask 2-0 (bramki Igor Kostrzewa oraz Igor Stopczyk). Potwierdzili tym samym, ze trzecie miejsce w tabeli II ligi wojewódzkiej jest w pełni zasłuzone. 
Na przestrzeni całego sezonu mogliśmy obserwować jak ta młodzież zgierska piłkarsko dojrzewa. Na tym etapie oprócz rozwoju czysto sportowego bardzo duze znaczenie ma równiez ten mentalny. Egzaminy z obu nasi chłopcy zdali na piątkę.
Początek sezonu bardzo cięzki. Upatrywana w roli faworyta do awansu Boruta przegrała kilka spotkań z rzędu i zastanawialiśmy się czy to nie będzie walka o być, albo nie być w lidze wojewódzkiej. Patrzyliśmy jak chłopcy męczą się z lepszymi wtedy od siebie zespołami Startu Brzeziny (porazka 1-6) i Sokoła Aleksandrów (porazka 3-5). Teraz wiemy ze zarówno Sokół jak i Start odpadają z ligi wojewódzkiej. A my? My zajęliśmy wysoką trzecią lokatę ustępując jedynie Ceramice i Mechanikowi. Mozna powiedzieć, ze na początku byliśmy na kolanach, a na końcu stoimy wyprostowani z dumnie podniesioną głową. Na początku rywale przyjezdzali do nas po łatwe punkty, a teraz czują wielki respekt. 
Na przełom i lepszą grę czekaliśmy bardzo długo, ale cięzka praca kiedyś wreszcie musiała zaowocować.
Wszystkie mecze relacjonowaliśmy, więc kazdy wie jak było. Bezprzecznie najlepszy mecz  sezonu to ten wygrany 3-0 z Mechanikiem Radomsko. Chłopcy zagrali na wysokim poziomie przez pełne 70 minut. 
Wszyscy piłkarze bez wyjątku zrobili ogromny postęp. Najlepszym strzelcem okazał się nasz ofensywny prawy pomocnik Alan Krzewina (15 goli), niewiele ustąpił mu środkowy pomocnik Krzysztof Domański (10 goli). Mozna by spytać, a gdzie napastnicy? Są i tez strzelali swoje bramki. Kamil Szadkowski na którego bardzo liczyliśmy strzelił 6 bramek. Ale w trakcie sezonu pojawiały się coraz częściej problemy (narzekał na ból pleców), potem gdzieś zbłądził i zaprzestał treningów. Czy Kamil odnajdzie drogę do Boruty, wierzę ze tak. Zastąpił go w linii ataku utalentowany Gracek. Talentu i waleczności nie mozna mu odmówić, ale w rywalizacji z zawodnikami wyzszymi o kilkadziesiąt centymetrów nie miał szans. Pod koniec sezonu narodził sie nowy napastnik  - Igor Kostrzewa. Chyba na taką szansę czekał, czuje się w tej roli bardzo dobrze a kazdy strzelony gol podnosi jego pewnosć siebie jeszcze bardziej. 
Z napastnikami jak widać było róznie, ale za to defensywa! Inni mogą nam tylko pozazdrościć. W niezmienionym składzie (czasem tylko spowodowane kontuzjami zmiany) zagrali niemal cały sezon. Rozumieją się bez słów i grają bardzo pewnie, ostatnie trzy mecze bez straty gola.
Na kilka spotkań przed końcem sezonu mięliśmy zmianę trenera. Odnoszącego spektakularne sukcesy z seniorami Kacpra Rusa zastąpił Radosław Koźlik. Zmiana ta nie nastąpiła gwałtownie z dnia na dzień i bardzo dobrze ze tak własnie się stało, co pewnie jest główną zasługą trenera Kacpra. W ogóle mamy niesamowite szczęście, że trafilismy na trenerów pasjonatów. Ludzi, którzy zyją futbolem i związali sie z naszą młodziezą bardzo emocjonalnie. Razem i osobno wykonali kawał dobrej roboty. Dziękujemy!

c.d.n.




22.06.2015
Wiadomość z ostatniej chwili

Wygląda na to ze mamy juz skład zespołów które zagrają z nami w przyszłym sezonie. 
W II lidze wojewódzkiej trampkarzy (juz nie młodszych :-) ) C1 zagrają druzyny z miejsc 3-6, spadkowicze z I ligi wojewódzkiej (miejsca 7 i , oraz zwycięzcy barazy z czterech okręgów województwa łódzkiego: OZPN Sieradz, OZPN Piotrków, OZPN Skierniewice i OZPN Łódź. 
W OZPN Piotrków były dwie grupy rozgrywkowe, w pierwszej zwycięzcą był GKS Bełchatów, w drugiej Ceramika Opoczno. Zeby wyłonić mistrza okręgu Piotrkowskiego oba te zespoły zmuszone były rozegrać między sobą baraz. Zwycięzcą tej konfrontacji okazał się zespół z Bełchatowa wygrywając w Opocznie 2-1 i remisując na własnym obiekcie 1-1.
Po losowaniu okazało się ze w barazach o II ligę wojewódzką trampkarzy C1 zagrali:
GKS Bełchatów - Zawisza Pajęczno (wyniki 20-1 i 4-4)
Widok Skierniewice - Mistrz OZPN ŁÓDŻ (prawdopodobnie SMS)
Zespół Widoku Skierniewice niespodziewanie wycofał się. Tym samym wygląda na to ze w przyszłym sezonie rywalizować będą takie o to druzyny:

Pelikan Łowicz, Pogoń Zduńska Wola, MKP Boruta Zgierz, Omega Kleszczów, Orzeł Łódź, MULKS Łask, GKS Bełchatów i SMS Łódź

14.06.2015
7-0 dla Boruty!

W dwóch ostatnich kolejkach trampkarze Boruty Zgierz wygrali swoje mecze, a bilans bramkowy tych dwóch spotkań to 7-0! Pierwsze spotkanie to zwycięstwo na własnym stadionie z ostatnim w tabeli Sokołem Aleksandrów 3-0, a kilka dni później wygrana w Łodzi z tamtejszym Orłem 4-0. W konsekwencji awans w tabeli na trzecią lokatę. Gratulujemy!

W pierwszym spotkaniu zobaczyliśmy chłopców, którzy tworzyli zgrany kolektyw, mniej było akcji indywidualnych, a więcej gry zespołowej. Nie było też niepotrzebnych dyskusji z arbitrem, oraz komentowania jego decyzji. Efekt był imponujący. To my kreowaliśmy grę i stwarzaliśmy sobie dogodne sytuacje do strzelenia bramek. Kontrolowaliśmy przebieg meczu od jego początku do końca i osiągnęliśmy godne pochwały zwycięstwo. 

MKP Boruta Zgierz - Sokół Aleksandrów 3-0 (1-0)

Bramki dla Boruty zdobyli Alan Krzewina, Igor Kostrzewa,(www.youtube.com/watch) oraz Igor Stopczyk. Na uznanie zasługuje fakt, że przy dwóch strzelonych golach znaczący wkład miał Krzysztof Domański, który był ostatnim podającym zaliczając dwie asysty. 

Drugi mecz odbył się w ubiegłą sobotę w upalne przedpołudnie. Piłkarze Boruty udali się do Łodzi na mecz z Orłem. Podobnie jak to było podczas meczu miedzy tymi drużynami w Zgierzu zawodnicy Orła wystąpili w dziewięciosobowym zestawieniu. Tym razem jednak było mniej nerwowo i wygraliśmy pewnie 4-0, całkowicie dominując nad rywalem.

Orzeł Łódź - MKP Boruta Zgierz 0-4 (0-2)

Bramki dla Boruty zdobyli: Alan Krzewina, Maciej Stańczyk (pierwszy gol w sezonie, gratulacje), Kamil Karlikowski, oraz Igor Stopczyk.

W obu spotkaniach w ataku widzięliśmy Igora Kostrzewę, zmiana spowodowana brakiem naszych nominalnych napastników Gracjana Ceglarza i Kamila Szadkowskiego. Igor na tej pozycji radzi sobie bardzo dobrze. Zawsze miał ciąg na bramkę, a warunki fizyczne predyscynują go do gry w ataku. Udowodnił swoją wartość strzelając bramkę w meczu z Sokołem. 
W obu spotkaniach widzięliśmy więcej gry podaniami, oraz gry po ziemi co przynosiło lepsze efekty, niż gra górą, w której przegrywaliśmy większośc pojedynków i zaliczaliśmy dużo strat.
Kamil Karlikowski to prawdziwy lider zespołu i król środka boiska. Jego jedno dokładne prostopadłe podanie często otwiera szansę do strzelenia bramek. Jeszcze jedno, jego rzuty rożne są dokładne, a dotychczasowy ich egzekutor Igor Stopczyk bardziej przydaje się podczas ich wykonywania w polu karnym. Brakowało Kamila w meczu z Ceramiką i było to bardzo widoczne. 
Alan Krzewina z prawej strony jako ofensywny pomocnik sprawdza się idealnie. Chyba na razie nie ma co eksperymentować z wystawianiem go w ataku. Pewnie wyglądałoby to lepiej ale niestety nie mamy drugiego Alana, który temu pierwszemu dogrywałby dobre piłki :-).
Cały blok defensywny jest chyba najlepszy w lidze. Często widzimy jak Dominik Wężyk zapuszcza się pod pole karne rywali przy rzutach rożnych, czy wolnych,a w ostatnim meczu niewiele brakowało a strzeliłby bramkę głową po dośrodkowaniu Kamila. Kacper Woźniak i Mateusz Korzycki nie boją się gry jeden na jeden, nawet przed własnym polem karnym, często wychodząc z takich pojedynków zwycięsko. Karol Pawlikowski już od dawna udowadnia swoją wartość jako libero zespołu i wreszcie Maciej Kantyka, wielokrotnie wyłapywał piłki nie do obrony, a jego interwencja po strzale z rzutu wolnego w meczu z Orłem to klasa światowa :-)

Został do rozegrania jeden mecz. 20 czerwca z MULKS Łask. Zespół który rzutem na taśmie zapewnił sobie utrzymanie w lidze. Ale przestrzegam przed tym meczem. To nie będzie spacerek. Trampkarze z łasku mają za sobą zwycięstwa z Orłem, Omegą i Mechanikiem. A ostatni nasz mecz z tym rywalem zakończony skromnym 1-0 pokazuje, że nie będzie lekko. Zwycięstwo w tym meczu zapewni nam trzecią lokatę w lidze na koniec sezonu. Jest o co walczyć.

W najbliższą środę na stadionie Boruty przy ulicy Wschodniej 2 w Zgierzu seniorzy grają finał wojewódzki pucharu Polski. Zespół prowadzony przez Kacpra Rusa ma szansę na historyczny sukces. Ich rywalem będzie trzecioligowa Lechia Tomaszów Mazowiecki. Zapraszam wszystkich trampkarzy i ich rodziców na święto piłki w Zgierzu. Nie może tam nas zabraknąć.


09.06.2015
Remis w Brzezinach

Start Brzeziny - MKP Boruta Zgierz 1-1 (1-0)

Osłabiona Boruta po ciężkim boju zremisował w Brzezinach z tamtejszym Startem 1-1. Na ten ważny wyjazdowy mecz nie pojechali: Kamil Szadkowski, Gracjan Ceglarz, Maciej Stańczyk, Jakub Mamrot. Tym samym nasza siła ofensywna była mocno osłabiona. Szansę gry w podstawowym składzie dostał od trenera Radosława Koźlika Bartosz Rogalski. Grał na prawej pomocy. W ataku, po  raz pierwszy w sezonie wystąpił Alan Krzewina, nasz najlepszy snajper. Osłabienie i nowe pozycje dla niektórych piłkarzy spowodowały, że trampkarze gości nie grali zbyt pewnie. Do tego słaba postawa arbitra Rafała Najdera, który w ogóle nie kontrolował gry, popełniał liczne błędy, do tego na koniec źle wypełnił protokół meczowy, w którym za strzelców bramek wpisał innych zawodników. Panie Rafale bramki strzelali: Mateusz Koralewski i Krzysztof Domański. Niech pan sie ogarnie panie Najder!
Pierwsza bramka wpadła w 14 minucie spotkania. Wspomniany wcześniej Mateusz strzelil nie do obrony w prawy górny róg bramki. Martwiło nas przede wszystkim to, że zbyt łatwo do sytuacji strzeleckich dochodzili piłkarze gospodarzy. Maciek miał pełne ręce roboty i z opresji wychodził obronną ręką, oczywiście po za strzelonym golem. Start mógł przynajmniej jeszcze trzy razy zdobyć bramki w pierwszej połowie meczu. 
Na drugą część gry trener Boruty wykonał kosmetyczne zmiany w ustawieniu niektórych graczy. Alan wrocil na swoją nominalną prawą pomoc, Bartek zagrał z lewej strony natomiast w ataku zobaczyliśmy Igora Kostrzewę. Zgierzanie cisnęli i to mocno, szkoda tylko, że za dyskusje z arbitrem dwukrotnie karany byl Igor Kostrzewa osłabiajac zespół. Wyrównująca bramka wisiała w powietrzu i wreszcie na ok. 10 minut przed koncem meczu w pole karne wbiegł z piłką Alan Krzewina, tam obrońcy Startu zatrzymali go faulem i mieliśmy rzut karny. Piłke na 11 metrze ustawił Krzysztof Domański, strzelił silnie i mimo że bramkarz przewidział w którą stronę strzelać bedzie nasz zawodnik to nie był w stanie zatrzymać piłki. Mięliśmy remis i gdyby bylo wiecej czasu z pewnością wygralibyśmy to spotkanie. 
Remis jednak cieszy. Teraz nie grozi nam przynajmniej spadek z ligi wojewódzkiej. Do końca rozgrywek zostały jeszcze trzy kolejki i nasi zawodnicy będą grali bez presji. 
Szczególne wyróżnienie za walkę do końca o korzystny wynik dla całęj drużyny. A specjalne wyróżnienie dla Kacpra Woźniaka, który z prawej strony boiska kreował większość naszych akcji ofensywnych i dobrze współpracował z Alanem, Kamilem Karlikowskim, czy Igorem Stopczykiem. Brawo Kacper.

Start Brzeziny - MKP Boruta Zgierz 1-1 (1-0)

1-0 Mateusz Koralewski
1-1 Krzysztof Domański (karny)

MKP Boruta: Maciej Kantyka - Dominik Węzyk, Karol Pawlikowski, Mateusz Korzycki, Kacper Woźniak - Krzysztof Domański, Bartosz Rogalski, Kamil Karlikowski, Igor Stopczyk, Igor Kostrzewa - Alan Krzewina

Na ławce siedzieli: Piotr Szczeblewski, Piotr Darnowski, Adam Koślin, Jakub Węzyk.

Zapraszam do obejrzenia galerii z meczu autorstwa Krzysztofa Ławskiego;
lodzkifutbol.pl/archives/123079/start-brzeziny-mkp-boruta-galeria/




03.06.2015
Cztery minuty, które wstrząsnęły Borutą

MKP Boruta Zgierz - Ceramika Opoczno 0-5 (0-3)

0-1 Kacper Giełzak (24 min.)
0-2 Patryk Bors (33 min.)
0-3 Bartosz Snopczyński (34 min.)
0-4 Jakub Witoń (36 min.)
0-5 Paweł Laskowski (56 min.)

Na początku chciałbym zaznaczyć, że w porownaniu ze skladem jakim Ceramika zagrała z nami w Opocznie zaledwie czterech piłkarzy zabrakło na meczu w Zgierzu. W takiej sytuacji raczej trudno mówić o rezerwowym zestawieniu zespolu Ceramiki. Tymbardziej, że u nas zabrakło kilku liczących się zawodników. Najlepszy w meczu z Mechanikiem Kamil Karlikowski tym razem z powodu choroby nie mógł zagrać, nie grał równiezJakub Mamrot, oraz Kamil Szadkowski, natomiast już w pierwszej połowie boisko musiał opuscić z powodu kontuzji Gracjan Ceglarz
Mimo to mecz zaczęlismy podobnie jak z Mechanikiem bardzo dobrze. W 2. minucie pierwszej polowy rzut wolny wykonywał Igor Stopczyk. Wrzucił idealną piłke w pole karne, gdzie głową uderzał Krzysztof Domanski, ale trafił w słupek. Gdyby trafił do bramki i tak jednak gol nie zostałby uznany, gdyż uderzal z minimalnego spalonego. W 4. minucie dobre prostopadłe podanie Krzysztofa Domańskiego do Gracjana, ten wypuścił sobie pilke do przodu, jednak zbyt mocno i bramkarz gości Jakub Rygielski wyprzedził go i wybił futbolówke na rzut rozny. Z naroznika boiska dośrodkowywal Igor Stopczyk, a w polu karnym do pilki doszedł Domański, miał miejsce żeby oddać strzał na bramke gości i tak też chciał uczynić, ale niestety nie trafil w futbolówkę. W 10. minucie meczu przed własnym polem karnym na 25 metrze piłke rywalom odebrał Maciej Stańczyk, podał do przodu do Igora Stopczyka, a ten uruchomił dobrymm dośrodkowaniem Alana Krzewinę i żeby Alan nie był na pozycji spalonej niewątpliwie wyszedlby sam na sam z bramkarzem gości. Szkoda. W 13. minucie po faulu w środkowej strefie boiska na Krzysztofie Domańskim mięliśmy rzut wolny. Wykonawcą jak zazwyczaj byl Igor Stopczyk. Zagrał dobrą piłkę w światło bramki na 11 metr, a tam ruszyli do niej Alan i Maciej Stanczyk, ale niestety bramkarz ich uprzedził. W 15. minucie meczu w ataku pozycyjnym byli goście, próbowali środkiem przedrzeć sie przez defensywę Boruty, ale ich akcję przerwał dobrze ustawiony Maciej Stańczyk i z pierwszej piły zagrał do przodu do Gracjana. Ten przejął piłkę ale mocno naciskany przez obrońcę Ceramiki nie dał rady się przy niej utrzymać, obrońca wycofał do bramkarza, Gracek poszedł za podaniem, a z prawej strony Alan pilnował żeby bramkarz nie mógł zagrać do swojego zawodnika, tym sposobem nasi zmusili do błędu golkipera, który zagrał na środek, a tam do piłki doszedł Krzysztof Domański, ale znów był faulowany. Rzut wolny wykonywał sam poszkodowany, niestety strzelił bardzo niecelnie. 
Wreszcie 24. minuta meczu, w ataku Ceramika. Długie prostopadłe podanie do niepilnowanego Kacpra Giełzaka, ten pociągnął jeszcze kilka metrów wychodząc sam na sam z Maćkiem i strzelił w pełnym biegu nie dając szans naszemu bramkarzowi. 1-0 dla Ceramiki.
Do tego momentu mielismy inicjatywę w grze. Gracze Ceramiki ograniczali się do strzałów z dystansu,, które co prawda celne, ale nie sprawiały problemów Maćkowi Kantyce i bronił je bardzo pewnie.
W 28. minucie obrońca Ceramiki faulowal Gracjana. Faul był na tyle twardy, że Gracek odniosł kontuzje i nie wrócił juz na murawę boiska. Zmienił go Bartek Rogalski
W 33. minucie prawą stroną boiska z piłką pobiegł pobiegł napastnik Ceramiki Patryk Bors, wbiegł w pole karne strzelil w krótki róg, piłka jeszcze odbiła się od Mateusz Korzyckiego myląc naszego bramkarza i Maciej Kantyka zmuszony byl po raz drugi wyjmować piłke z bramki. 2-0 dla piłkarzy z Opoczna. Minutę poźniej goscie wyprowadzali piłke z własnej połowy przejął ją Maciej Stańczyk dograł do Igora Kostrzewy, ten do swojego imiennika Stopczyka, ten z pierwszej piłki uruchomil Alana Krzewinę, Alan wpadł w pole karne rywali, strzelił celnie ale bramkarz gości obronił. Była to chyba najdogodniejsza sytuacja do zdobycia gola w pierwszej połowie meczu. Szkoda że nie wykorzystana. Doslaownie kilkanaście sekund poźniej zawodnik Ceramiki Bartosz Snopczynski zdecydował sie na strzał z 20 metrów. Trafił w okienko i mięliśmy 0-3. Ten trzeci gol skutecznie odebrał ochote do gry piłkarzom Boruty. Pierwsza połowa dobiegła końca i perspektywy na grę w drugiej połowie nie były najlepsze.

Druga połowa zaczęła się najgorzej jak to możliwe. Zaatakowali goście doprowadzając do rzutu rożnego. Dosrodkowanie na długi słupek, a tam do piłki doszedł Jakub Witoń i zrobiło się 0-4. Od tego momentu juz niewiele działo sie ciekawego na boisku. Ceramika zadowolona z wyniku kontrolował grę, my nie potrafiliśmy wyjść skutecznie z własnej połowy. Choć mięliśmy jeszcze przynajmniej dwie okazje na honorowego gola. Najpierw strzał z 16 metrow Macka Stańczyka sprawil problemy bramkarzowi gości, potem po indywidualnej akcji Alana, kiedy minał zwodem piłkarza z Opoczna i zagrał po linii do Domana, ten w pełnym biegu wpadł w pole karne, ściał grę do środka mijając obrońcę strzelił na bramke trafiajac w słupek, jeszcze do piłki dobiegł Igor Stopczyk, ale bramkarz zdażył zablokowac jego strzał. Wynik meczu na 5-0 ustalił Paweł Laskowski lobując Piotra Szczeblewskiego w 56. minucie. 

MKP Boruta Zgierz: Maciej Kantyka (Piotr Szczeblewski) - Kacper Woźniak (Adam Koślin), Dominik Wężyk, Karol Pawlikowski, Mateusz Korzycki - Maciej Stańczyk (Piotr Darnowski), Igor Kostrzewa (Jakub Wężyk), Igor Stopczyk,, Krzysztof Domański, Alan Krzewina - Gracjan Ceglarz (Bartosz Rogalski)



01.06.2015
Wygrana z viceliderem!

MKP Boruta Zgierz - Mechanik Radomsko 3-0 (0-0)

1-0 Krzysztof Domański (43 min. karny)
2-0 Alan Krzewina (57 min.)
3-0 Krzysztof Domański (69 min. głową)

MKP Boruta Zgierz: Maciej Kantyka - Kacper Woźniak, Karol Pawlikowski, Dominik Węzyk, Kuba Mamrot - Kamil Karlikowski, Igor Kostrzewa, Igor Stopczyk, Alan Krzewina, Krzysztof Domański - Gracjan Ceglarz

Zagrali jeszcze: Maciej Stańczyk, Kuba Węzyk, Bartosz Rogalski

Relację z meczu tym razem mozna przeczytać w ogólnopolskim serwisie internetowym Wiadomości24, link ponizej. Zapraszam do lektury.

www.wiadomosci24.pl/artykul/spektakularny_sukces_trampkarzy_boruty_zgierz_331401.html

29.05.2015

Drrreszczowiec przy Wschodniej

We wtorek 26 maja Trampkarze Boruty przed własną publicznością rozegrali zaległy mecz z zespołem Orła Łódź.
Łodzianie przyjechali znacznie osłabieni kadrowo, mając do dypozycji zaledwie 9 graczy. Mimo, to przystąpili do zawodów. Mecz rozpoczął się z 20-sto minutowym opóźnieniem, pierwszy gwizdek sędziego usłyszeliśmy ok. 17:20
Zawodnicy ze Zgierza od samego początku ruszyli do zdecydowanych ataków wiedząc, że szybko zdobyta bramka uspokoi mecz. Zwiastunem skomasowanej ofensywy był groźny strzał Igora Kostrzewy w pierwszej minucie. Ogromna przewaga przyniosła prowadzenie dwie minuty później, kiedy to aut na wysokości pola karnego wyrzucał Kacper Woźniak. Piłkę dostał Dominik Wężyk, wstrzelił ją w szesnastkę rywali, a tam w podbramkowym zamieszaniu najlepiej zachował się Alan Krzewina i pewnym strzałem pokonał bramkarza Łodzian. 1-0 dla Boruty! Na tym młodzi trampkarze ze Zgierza nie poprzestawali, kolejnych okazji do strzelenia bramek było tak wiele, że z powodzeniem można by było nimi obdzielić kilka ligowych spotkań. Rywal ograniczał się jedynie do gry obronnej, rzadko wychodząc z własnej połowy, ale za to imponował ambicją i wiarą w końcowy rezultat. 
Zgierzanie z uporem nadal atakowali chcąc zdobyć następne bramki. Strzelali kolejno: Igor Stopczyk, Krzysztof Domański i ponownie Alan Krzewina. Oglądaliśmy również dobre dwójkowe akcje Zgierzan zakończone strzałami, jak choćby Igora Stopczyka z Alanem, czy Karola Pawlikowskiego z Kamilem Karlikowskim. Jednak mimo skomasowanych ataków do przerwy wynik nie uległ zmianie.
Po zmianie stron obraz gry był podobny. Nadal napierał Boruta. I tak widzięliśmy kolejno: 37 min. strzał Igora po podaniu Alana, 38 min. strzał Kamila Karlikowskiego, 41 min. próba Alana, 44 min. poprzeczka po strzale Krzyśka, 46 min. niewykorzystana idealna sytuacja Kamila Szadkowskiego, czy 50 min. ponownie strzelał kapitan naszego zespołu. 
Podopieczni Dariusza Nowackiego pierwszy swój celny strzał oddali dopiero w 53 minucie, kiedy silnie i celnie z rzutu wolnego uderzał kapitan Łodzian Szymon Pelc. Wprowadzony zaledwie minutę wcześniej Piotr Szczeblewski sparował piłkę po za boisko. Wtedy goście zwietrzyli swoją szansę, nadal grali ambitnie, momentami długo utrzymując się przy piłce. Czas upływał, zaczęła w prowadzać się nerwowość i frustracja wsród piłkarzy, trenerów i kibiców Boruty. W grze Zgierzan brakowało szerokiego rozprowadzania piłki, co zmusiłoby przeciwnika do większego biegania. W 56 minucie Gracjan Ceglarz szeroko i celnie zagrywa do Alana, a ten w pełnym biegu dośrodkowuje w pole karne wprost na nogę Maćka Stańczyka. Maciek uderza, piłka mija bramkarza nieuchronnie zmierzając do bramki, ale w ostatniej chwili obrońca gości wybija futbolówkę z linii bramkowej. Fantastyczna akcja Zgierzan godna kamery filmowej! Takie właśnie szerokie rozgrywanie to była recepta na zdobycie kolejnych goli, niestety piłkarze ze Zgierza niepotrzebnie pchali się środkiem, z czego niewiele wynikało, co podkreślał do znudzenia trener Kacper Rus
Chłopaki starali się, ale momentami grali zbyt nerowowo, co powodowało liczne proste i niewymuszone błędy. W 62 minucie stało sie to czego wszyscy się obawialismy. Szymon Pelc, kapitan Orła, zdceydowanie najlepszy piłkarz gości zdecydował sie na uderzenie z za pola karnego. Fenomenalny, nie do obrony strzał i mięliśmy 1-1!
Niewykorzystane liczne sytuacje zemściły się na osiem minut przed końcem spotkania i zamiast prowadzić kilkoma bramkami mogło dojść do niespodzianki. 
W szeregach gospodarzy zapanował chaos i nerwowość widoczne "gołym okiem", nie potrafiliśmy celnie wymienić kilku podań i nadal brakowało gry skrzydłami. Ale kiedy takie akcje udało się przeprowadzić tworzyliśmy realne zagrożenie pod bramką Orła. 
Bramka na miano złotego gola w zgierskim dreszczowcu padła w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry. Akcję rozpoczął Dominik Wężyk zagrywając do śrdka do Igora Stopczyka, ten świetnym celnym podaniem na skrzydło uruchomił najlepszego na boisku Alana Krzewinę, który ponownie w pełnym biegu dośrodkował w pole karne wprost na głowę dobrze ustawionego Krzysztofa Domańskiego, celny strzał i prowadziliśmy 2-1! Ufff.
Wystarczyły trzy celne podania, rozciągnięcie szeroko gry i trzy punkty zostały w Zgierzu.  
Na wyróżnienie w tym meczu niewątpliwie zasługuje Alan Krzewina asysta +gol, oraz umiejętność dośrodkowań w pełnym biegu, gdyby częściej koledzy zagrywali mu piłkę, mięlibyśmy więcej powodów do radości. Wszyscy przed spotkaniem nastawiliśmy się na wysokie zwycięstwo i to było zgubne. Piłka jest grą nieprzewidywalną i wszystko jest w niej możliwe. Za dużo było gry indywidualnej, a to przecież gra zespołowa. Mało brakowało a mecz zakończyłby się niespodzianką.
Trzeba pamiętać na przyszłość, że meczu nigdy nie wygrywa się przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Myślę, że chłopcy wyciągną odpowiednie wnioski.

MKP Boruta Zgierz - Orzeł Łódź 2-1 (1-0)

1-0 Alan Krzewina (3 min.)
1-1 Szymon Pelc (62 min.)
2-1 Krzysztof Domański (70 min. głową)

Boruta Zgierz: Maciej Kantyka - Kacper Woźniak, Dominik Wężyk, Karol Pawlikowski, Mateusz Korzycki - Igor Kostrzewa, Igor Stopczyk, Kamil Karlikowski, Krzysztof Domański, Alan Krzewina - Kamil Szadkowski.

Zagrali ponadto: Piotr Szczeblewski, Maciej Stańczyk, Gracjan Ceglarz, Jakub Mamrot, Bartosz Rogalski




24.05.2015

Lider lepszy. Dobra postawa trampkarzy Boruty

W sobotę młodzi trampkarze ze Zgierza rozegrali kolejne zawody o mistrzowskie punkty w II lidze wojewódzkiej. Tym razem ich przeciwnikiem był zdecydowany lider rozgrywek, zespół Ceramiki Opoczno. 
II liga wojewódzka jest bardzo wyrównana, odstaje od reszty jedynie Ceramika, który rozegrał dotąd 22 mecze, z czego przegrali tylko raz i jeden mecz zremisowali. Myślę, że z powodzeniem mogliby rywalizować w I lidze z takimi tuzami jak SMS, GKS Bełchatów, czy ŁKS. 
Ceamika preferuje futbol ofensywny, atakuje  dużą ilością zawodników, stwarzając sobie tym samym wiele dogodnych sytuacji do strzelenia bramek. Ich mecze często kończą się wysokimi wygranymi i tak było w sobotę. Ceramika pewnie pokonał Borutę 4-0. I mimmo tak wysokiej porażki naszym piłkarzom należą się słowa uznania. Wyszli na murawę z podniesionymi głowami, walczyli ambitnie o każdy metr boiska i przez całe 70 minut meczu. Widać było, że kryzys, który obserwowaliśmy w meczach z Omegą, czy Łaskiem mają za sobą. 
W Opocznie momentami byli równożędnymi przeciwnikami dla Ceramiki stwarzając sobie nawet kilka 100% sytuacji do strzelenia goli. Jak choćby dwie Kamila Szadkowskiego, czy jedna Alana Krzewiny. Niestety bez efektu bramkowego. 
Przed nami kolejne trzy trudne mecz. Pierwszy już we wtorek o godzinie 17 z zespołem Orła, który uległ w ostatniej kolejce Sokołowi 1-4. Z pewnością wyjdą na boisko w Zgierzu mocno zmotywowani. Ale wiem jedno, piłkarsko jesteśmy od nich lepsi i jak zagramy z takim zaangażowaniem jak w Opocznie, to pokonamy Łodzian i dopiszemy naszym młodym trampkarzom trzy punkty.
 
Ceramika Opoczno - MKP Boruta Zgierz 4-0 (2-0)

1-0 Dawid Dolot (14min.)
2-0 Kacper Giełzak (25 min.)
3-0 Patryk Bors (45min.)
4-0 Kacper Giełzak (60min.)

MKP Boruta: Maciej Kantyka (Piotr Szczeblewski) - Karol Pawlikowski, Jakub Mamrot (Adam Koślin), Mateusz Korzycki,, Dominik Wężyk (Piotr Darnowski) - Igor Stopczyk, Kamil Karlikowski (Bartosz Rogalski), Krzysztof Domański, Maciej Stańczyk (Jakub Wężyk), Alan Krzewina - Kamil Szadkowski (Oliwier Rączkiewicz)

17.05.2015

Omega Kleszczów - MKP Boruta Zgierz. Punkty zostały w Kleszczowie

 
Wczorajszy mecz wyjazdowy młodych piłkarzy ze Zgierza zakończył się porażką 0-2. Omega był zespołem lepszym i wynik w pełni odzwieciedla to co działo się na boisku. Już w 4 minucie po faulu w polu karnym Igora Kostrzewy Omega miał szansę na objęcie prowadzenia w meczu. Rzut karny wykonany silnie i pewnie w lewy róg bramki obronił Maciej Kantyka (niewątpliwie najlepszy zawodnik na boisku). W sobotę naszym piłkarzom wyraźnie nie szło, brakowało szczęścia, bo kto wie jak potoczyłyby się losy spotkania gdybyśmy wykorzystali sytuacje jakie mięliśmy w pierwszej połowie spotkania. Najpierw Gracjan Ceglarz w sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzył niecelnie, potem Krzysztof Domański również w sytuacji sam na sam trafił w bramkarza, i jeszcze Alan Krzewina mógł zdobyć gola, ale uderzył zbyt słabo, żeby zaskoczyć golkipera gospodarzy. Wykorzystanie choćby jednej z tych okazji i objęcie prowadzenia w meczu a wynik mógłby być zupełnie inny. Wiemy przecież jak młodzi trampkarze Boruty umiejętnie potrafią bronić korzystnego rezultatu. Wielokrotnie to udowadniali. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 0-0. 
W drugiej odsłonie obraz gry wyraźnie się zmienił. Bardzo trudno było nam skonstruować jakąś akcję ofensywną, a pierwsza bramka dla Omegi, po stracie piłki w środkowej strefie boiska, wyraźnie podcięła nam skrzydła. 
A dodając do tego słabą postawę sędziego, który popełniał liczne błędy, zarówno w jedną jak i w drugą stronę powodował frustrację u graczy. Gra stawała się ostra, a momentami wręcz brutalna i obfitująca w dużą ilość fauli. 
Omega był zespołem lepszym i zasłużenie wygrał zawody. A Boruta? To dopiero druga porażka, a wyniki choćby ostatniej kolejki Mechanika z drużyną MULKS pokazują, że nie ma pewniaków w lidze. Mecz meczowi nierówny i zapewne czeka nas jeszcze wiele niespodzianek. Czy Borutę stać na takie niespodzianki? Oczywiście, że tak. Trzeba tylko ciężko pracować na treningach, dawać z siebie 100%.

Omega Kleszczów - MKP Boruta Zgierz 2-0 (0-0)

Boruta: Maciej Kantyka - Jakub Mamrot, Karol Pawlikowski, Mateusz Korzycki, Dominik Wężyk - Alan Krzewina, Igor Kostrzewa, Igor Stopczyk, Kamil Karlikowski,, Krzysztof Domański - Gracjan Ceglarz

Zagrali jeszcze: Jakub Wężyk, Piotr Darnowski, Bartosz Rogalski 


09.05.2015
Kolejne punkty dla Boruty i awans w tabeli na 4 lokatę

Dziś młodzi piłkarze ze Zgierza pojechali do Łasku, gdzie w 21 kolejce II ligi wojewódzkiej zmierzyli się z tamtejszym MULKS. Mecz niezwylke wazny dla obu ekip. Spodziewaliśmy się, ze zespół z Łasku postawi trudne warunki. To ekipa, dla której liczy się kazdy punkt w walce o utrzymanie w tabeli.
Jak się okazało nawet takie elementy jak przygotowanie do meczu murawy ma znaczenie. Nie koszona od dawna trawa, na której piłka prowadzona po ziemi wręcz się zatrzymywała z pewnością była sprzymiezeńcem zespołu broniącego się. Trudno było konstruować atak pozycyjny i grać piłką po ziemi.
Mecz cięzki, wyrównany, ale górą i tak byli nasi. 
O wyniku zadecydowała jedna dokładna akcja, mądre zachowanie Gracjana Ceglarza na 16-stce i fenomenalny strzał z za pola karnego Alana Krzewiny ustaliły wynik na 1-0. 
Bardzo dobre zawody rozegrali Igor Stopczyk, Jakub Mamrot i Mateusz Korzycki. Byli niezastąpieni w bloku defensywnym Boruty.
Początkowo przewagę w meczu mięli piłkarze gospodarzy, ale w miarę upływu czasu Zgierzanie umiejętnie porządkowali grę i przejmowali inicjatywę. Do przerwy było 0-0 i trudno było przewidzieć jak moze zakończyć się to spotkanie.
Nasi zawodnicy na murawie wyglądali nieco gorzej niz w ostatnich meczach, jakby dopadł ich kryzys, znizka formy.
Ale dobry kolektyw poznaje się po tym, ze nawet w słabszych momentach potrafi wyjść zwycięsko. Tak było własnie dziś. Boruta udowodnił ze bedzie się liczyć w walce o punkty. 
Dzisiejsze zwycięstwo było juz trzecim z rzędu i to bez straty bramki. Spowodowało awans w tabeli na wysokie czwarte miejsce.
Za tydzień konfrontacja z zespołem Omegi w Kleszczowie. Będzie to tzw. mecz o 6 punktów!

Boruta Zgierz: Maciej Kantyka - Karol Pawlikowski, Dominik Węzyk, Mateusz Korzycki, Jakub Mamrot - Krzysztof Domański, Alan Krzewina, Igor Stopczyk, Igor Kostrzewa, Kamil Karlikowski - Gracjan Ceglarz

Zagrali ponadto : Maciej Stańczyk, Jakub Węzyk 


03.05.2015

Do ogromnej niespodzianki doprowadzili dziś podopieczni trenera Kacpra Rusa. Piłkarze IV ligowej Boruty Zgierz pokonali lidera tabeli Ner Poddębice. Była to pierwsza porazka w rundzie wiosennej zawodników Neru. Boruta zagrał bardzo mądrze i konsekwentnie w obronie do samego końca. Gratulacje! Liczymy ze młodzi trampkarze równiez odnotują trzy punkty w meczy z MULKS, który odbędzie się 9 maja w Łasku.

01.05.2015

W pierwszym meczu 20 kolejki Omega niespodziewanie przegrał na własnym terenie z walczącym o utrzymanie zespołem MULKS Łask 1-2. To druga z rzędu porażka Kleszczowian. W poprzedniej kolejce przegrali z Orłem Łódź 0-3. W tamtym meczu czerwoną kartką został ukarany piłkarz Orła Krystian Kamiński, za co zmuszony jest pauzować w dwóch kolejnych meczach. Biorąc pod uwagę,  iż zawodnicy z Łodzi przystępują do spotkań ligowych z jednym lub dwoma zawodnikami rezerwowymi, ta kara staje się dla nich niebywale dotkliwa. Nie dziwi więc fakt, że wystąpili z prośbą o przełożenie meczu, który miał odbyć sie w niedzielę 3 maja w Zgierzu z Borutą. 
Rywalizacja o czołowe miejsca w tabeli jest niezwylke emocjonująca. Boruta ma szanse przeskoczyć zespoły Orła i Omegi w klasyfikacji. Na pewno również piłkarze z Radomska jeszcze nie raz stracą punkty a różnice punktowe są niewielkie i do odrobienia. Jak będzie, trudno powiedzieć, ale jak chłopcy uwierzą w swoje umiejętności to będzie bardzo ciekawie. 

Omega Kleszczów - MULKS Łask 1-2 (0-1)
0-1 Adam Zach (20 min.)
0-2 Wojciech Rybiński (55 min.)
1-2 Marek Kapelańczyk (67 min.)
 
 
 
 
01.05.2015
STATYSTYKI MECZU
SOKÓŁ - BORUTA:
   
SOKÓŁ   BORUTA
0 BRAMKI 2
9 STRZ.CELNE 5
2 STRZ.NIECELNE 4
7 FAULE 11
1 KARY 3min. 1
0 SPALONE 1
2 RZUTY ROZNE 1

 

 

 


30.04.2015


Fragmenty meczu z Sokołem do obejrzenia na youtube:

www.youtube.com/watch

26.04.2015


Kolejna wygrana Boruty!

W sobotę o godzinie 11 na stadionie Sokoła w Aleksandrowie Łódzkim zgierski Boruta odnotował drugie z rzędu zwycięstwo. Przeciwnikiem Zgierzan był ostatni w tabeli Sokół. Byliśmy faworytami tego spotkania i jak na faworytów przystało pokonaliśmy rywali. 
Pierwsza połowa toczyła się pod nasze dyktando. Już w 3 minucie akcja prawą stroną boiska i Alan Krzewinapodobnie jak w meczu ze Startem Brzeziny zdobywa pierwszą bramkę.

 

 

  Rywale odpowiedzieli tylko jedną sytuacją, kiedy po rzucie rożnym w zamieszaniu pod bramką padł strzał który instynktownie nogami obronił Maciej Kantyka. Na tym jednak akcja się nie zakończyła, ponownie do piłki doszli piłkarze Sokoła, ale dobitka skutecznie zatrzymana została przez naszych defensorów. To tyle jeśli chodzi o ataki rywali. My natomiast stworzylismy sobie jeszcze kilka klarownych sytuacji na podwyższenie rezultatu.Gracjan Ceglarz nawet trafił do siatki, niestety jednak ze spalonego i gol nie został uznany przez arbitra.  Potem dobra decyzja i strzał z za pola karnego Igora Stopczyka obronił bramkarz. Wreszcie szarża Krzysztofa Domańskiego, niestety brutalnie przerwana przez obrońcę Sokoła faulem od tyłu tuż przed linią pola karnego. Za co rywal musiał opuścić boisko na 3 minuty. Wykonawcą rzutu wolnego był sam poszkodowany. Przymierzył bardzo dobrze, ale jego strzał przeleciał minimalnie ponad poprzeczką.
W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Kontrolowaliśmy sytuację na boisku grając mądrze, czekając na swoje szanse. I takie z biegiem czasu się pojawiały. W 47 minucie po rzucie rożnym do piłki nabiegał Maciej Stańczyk, ale nieprzepisowo przytrzymywany przez obrońcę rywali w polu karnym przewrócił się. Ewidentny rzut karny, ale sędzia zawodów widział tą sytuację inaczej. W 60 minucie gry w środkowej strefie boiska faulowany został Igor Kostrzewa, szybko wykonany rzut wolny przez jego imiennika Igora Stopczyka, doskonałe zagranie w tempo do Krzysztofa Domańskiego, ten pociągnął jeszcze kilka metrów, uderzył i było 2-0!

Ostatecznie takim wynikiem zakończyło się to spotkanie. Kolejne trzy punkty dopisujemy zgierskiemu Borucie.
Sytuacja w tabeli nadal nie jest do końca roztrzygnięta myślę, że śmiało możemy powalczyć o wyższą lokatę.
Gratulujemy!

Sokół Aleksandrów - Boruta Zgierz 0-2 (0-1) 
0-1 Alan Krzewina (3min.)
0-2 Krzysztof Domański (60 min.)


MKP Boruta Zgierz: Maciej Kantyka (Piotr Szczeblewski) - Jakub Mamrot (Adam Koślin), Dominik Wężyk, Mateusz Korzycki (Jakub Wężyk), Karol Pawlikowski - Kamil Karlikowski, Igor Kostrzewa (Piotr Darnowski), Krzysztof Domański, Igor Stopczyk, Alan Krzewina (Bartosz Rogalski) - Gracjan Ceglarz (Maciej Stańczyk)


19.04.2015

W meczu na szczycie Ceramika lepszy od Mechanika

O godzinie 11 w Radomsku tamtejszy Mechanik podejmował lidera tabeli II ligi wojewódzkiej trampkarzy młodszych zespół Ceramiki Opoczno. Jak na mecz na szczycie, lider z viceliderem, mecz stał na wysokim poziomie. Obie druzyny zaprezentowały się piłkarsko i taktycznie bardzo dobrze. 
W pierwszej połowie zespół Mechanika przewazał tworząc sześć sytuacji podbramkowych z czego az trzy stuprocentowe. Niestety strzały napastników gospodarzy były niecelne. Kto wie jak potoczyłoby się spotkanie gdyby zostały one wykorzystane. 
Zespół Ceramiki w drugiej połowie juz całkowicie dominował. Grali wysoko i szeroko rozprowadzali akcje. Ich boczni obrońcy często włączali się w akcje ofensywne pozostawiając w obronie dwóch środkowych defensorów, ale jednocześnie uzyskując tym samym znaczną przewagę w środkowej lini boiska. Dawało to szansę na kontry, ale Mechanikowi udało się takową przeprowadzić tylko raz, gdzie napastnik z 3 metrów nie trafił do bramki, posyłając piłkę wysoko nad poprzeczką. 
Za to Ceramika takich okazji w drugich 35 minutach meczu stwarzała bardzo duzo. Oglądalliśmy słupki, poprzeczki i dobre interwencje bramkarza. 
Zwycięstwo gości jak najbardziej zasłuzone, choć skromne. Utrata punktów na własnym terenie przez zespół Mechanika powoduje, ze nadal walka o drugie miejsce w lidze będzie zacięta i do samego końca.

Mechanik Radomsko - Ceramika Opoczno 0-1 (0-0)

0-1 Bartosz Snopczyński (44 min.)

18.04.2015

Boruta rozbił Start!

Tak ambitnie grających trampkarzy Boruty dawno nie oglądaliśmy. Dziś przełożyło się to na bardzo dobrą grę, a co za tym idzie pewne zwycięstwo z zespołem Brzezin 5-0. 
Mecz bardzo dobrze się dla nas ułożył, bo już w pierwszej minucie po efektownej akcji bramkę na 1-0 strzeliłAlan Krzewina. Jak się później okazało to nie był przypadek. Zdominowaliśmy rywali pod każdym względem. Kreowaliśmy grę, graliśmy wysokim presingiem, nie zawiodła dziś asekuracja i graliśmy dokładnymi podaniami. Efektem tego były kolejne bramki, które padały mimo, że graliśmy w pierwszej połowie pod wiatr. Na 2-0 strzeliłKamil Szadkowski, który lobem zaskoczył bramkarza gości. Niedługo potem Krzysztof Domański, popisał się indywidualną akcją, gdzie po kilkudziesięciometrowym rajdzie wbiegł w pole karne i silnym, precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Było 3-0 i nadal atakowaliśmy. Wtedy za dyskusję z arbitrem boisko musiał opuścić Igor Kostrzewa. Mimo gry w osłabieniu obraz meczu nie zmienił się. Nadal to my kreowaliśmy grę. Nawet więcej, grając w dziesięciu strzeliliśmy 4 bramkę rywalom. Strzelcem ponownie był Kamil Szadkowski i ponownie efektownym lobem oszukał bramkarza. Brawo Kamil!
Na drugą połowę nasi zawodnicy wyszli rozluźnieni i oddali nieco inincjatywę gościom. Ale tylko nieco, i tylko na chwilę. Kropkę nad i postawił kapitan zespołu Kamil Karlikowski strzelając z dystansu na 5-0. 
Sytuacji bramkowych było więcej, a co za tym idzie wynik mógł być jeszcze korzystniejszy. Trzecia próba strzału lobem Kamila Szadkowskiego była jednak minimalnie niecelna, rzut wolny Kuby Wężyka niewiele minął spojenie słupka z poprzeczką, strzały w światło bramki Igora Stopczyka, Kamila Karlikowskiego, Maćka Stańczyka, czy Alana Krzewiny skutecznie blokowali obrońcy Startu Brzeziny. 
Dziś piłkarze Boruty zagrali bardzo dobre zawody. Dziś trudno znaleźć w ich grze jakieś mankamenty. Dziś zagrali na 100% całe 70 minut. Tym samym zwycięstwo i wysoki wynik nie były przypadkowe. Boruta dziś był zespołem, kolektywem, który od pierwszego gwizdka sędziego wierzył w sukces i konsekwentnie do niego dążył.
Oprócz strzelców bramek chciałbym zwrócić uwagę na dobrą grę w destrukcji Igora Stopczyka, przerywał większość akcji przeciwnika. Ponownie dobrą zmianę dał Adam Koślin,, grał pewnie i dokładnie. Bardzo ambitnie i walecznie zaprezentował się Igor Kostrzewa, notabene po długiej przerwie spowodowanej kontuzją nie było u niego widać braków szybkościowych, czy kondycyjnych. 
Gratulacje chłopaki! Czekamy na kolejne ligowe punkty.

MKP Boruta Zgierz - Start Brzeziny 5-0 (4-0)

1-0 Alan Krzewina (1min.)
2-0 Kamil Szadkowski (16min.)
3-0 Krzysztof Domański (21min.)
4-0 Kamil Szadkowski (26min.)
5-0 Kamil Karlikowski (48min.)

MKP Boruta: Maciej Kantyka - Mateusz Korzycki (56' Jakub Wężyk), Dominik Wężyk,, Karol Pawlikowski, Jakub Mamrot (45'Adam Koślin) - Alan Krzewina, Igor Kostrzewa(40' Maciej Stańczyk), Igor Stopczyk, Kamil Karlikowski (61' Piotr Darnowski), Krzysztof Domański - Kamil Szadkowski (50' Bartosz Rogalski)

 e

 


13.04.2015

Znana jest już data meczu z Ceramiką Opoczno. Do konfrontacji z liderem II ligi wojewódzkiej trampkarzy młodszych dojdzie we wtorek 12 maja 2015 roku o godzinie 17:30

11.04.2015

Mechanik lepszy od Boruty


Dziś o godzinie 11 w Radomsku na stadionie przy ulicy Brzeźnickiej młodzi trampkarze ze Zgierza rozegrali kolejny ligowy mecz, tym razem z wyżej notowanym Mechanikiem. Warunki pogodowe jakie dziś panowały na murawie były wręcz idealne do gry w pilkę nożną. Z obawami, ale też z wiarą w spektakularny sukces oglądaliśmy zawody. Po cichu liczyliśmy na niespodziankę biorąc pod uwagę ostatni mecz Mechanika i porażkę na własnym boisku z Omegą 0-1, tymbardziej iż piłkarze z Kleszczowa wcale nie byli od nas lepsi, a raczej wręcz przeciwnie. 
Mecz jednak ułożył się dla nas podobnie niekorzystnie jak w Zgierzu z Omegą. Pierwszą połowę przegraliśmy 0-2, przy czym nasi piłkarze zagrali z większym zaangażowaniem. Pierwsza bramka dla drużyny z Radomska padła po ewidentnym spalonym, którego widzięli wszyscy, ale nie prowadzący zawody sędzia z piotrkowskiego wydziału sędziowskiego.
Druga bramka padła po stracie piłki (niedokladne podanie) i choć pierwszy strzał nasz bramkarz Maciej Kantykaobronił, to przy dobitce nie miał już nic do powiedzenia, silne uderzenie napastnika Mechanika trafiło najpierw w słupek a potem do bramki.
Zwykle jest tak, że gra się jak przeciwnik pozwala. Mechanik na wiele nam dziś nie pozwalał. Radomszczanie grali pewniej, dokladniej i przede wszytkim spokojnie, bez nerwów. Dłużej utrzymywali się przy piłce. W naszych szeregach brakowalo spokoju. Przede wszystkim spokoju. Było nerwowo, a jak jest nerwowo, to częściej dochodzi do niedokładności, strat piłek, a tym samym trudno przejąć inicjatywę w grze. 
W drugiej połowie, było o wiele lepiej. Próbowaliśmy rozgrywać piłkę, przerzucać ciężar gry z prawej strony na lewą i odwrotnie, oraz staraliśmy się grać szeroko. Gra momentmi dobrze się układała, były dokładne podania i w tempo. Wtedy stworzyliśmy sobie jedną z dogodnych sytuacji do strzelenia bramki. Wystarczyło pięć precyzyjnych podań, dobre dośrodkowanie w pole karne Alana Krzewiny i niestety nieudana próba strzału przewrotką Krzysztofa Domańskiego.

Podsumowując, nadal twierdzę, że na II ligę wojewódzką mamy dobry zespół. Dziś szansę na grę od trenera Kacpra Rusa otrzymali wszyscy rezerwowi gracze i większość z nich zagrała poprawne zawody, zwłaszcza Kuba Wężyk. To cieszy. Dzisiejszy mecz pokazuje również, iż mamy dwóch dobrych, rownożędnych bramkarzy. 
Za nami dwa bardzo trudne mecze. Kosztowały one naszych trampkarzy wiele wysiłku i nerwów. Te spotkania to dobra nauka i z pewnością chłopaki wyciągną odpowiednie wnioski. 
Przed nimi natomiast spotkania o wiele łatwiejsze, więc głowa do góry, a z pewnością będziemy cieszyć sie ze zwyciestwa.

Mechanik Radomsko - MKP Boruta Zgierz 2-0 (2-0)

1-0 Bartłomiej Sikorski (28min.)
2-0 Kacper Chrząszcz (30min.)

MKP Boruta: Maciej Kantyka - Mateusz Korzycki, Karol Pawlikowski, Dominik Wężyk, Kuba Mamrot - Gracjan Ceglarz, Igor Stopczyk, Krzysztof Domański, Kamil Karlikowski, Alan Krzewina - Kamil Szadkowski

Rezerwowi: Piotr Szczeblewski, Adam Koślin, Maciej Stańczyk, Kuba Wężyk, Bartosz Rogalski, Piotr Darnowski i Oliwier Rączkiewicz

Mechanik Radomsko: Rafał Garbarz, Kacper Chrząszcz, Mateusz Kacprzyk, Dawid Kosiński, Igor Kupczyński, Mariusz Nowiński, Jakub Rozpędek, Bartłomiej Sikorski, Łukasz Ślęzak, Marcin Sztompka, Seweryn Zatoń

Rezerwowi: Eryk Gagatek, Adam Binka, Szymon Gaik, Ernest Kisiołek, Patryk Kopiecki, Mateusz Zawalski



07.04.2015

Wyniki 16 kolejki

 

Orzeł Łódź - Sokół Aleksandrów 0-1 (0-1)

0-1 Michał Bielecki 25'

Orzeł Łódź: Jakub Klekowski - Adam Adamski, Alan Góralczyk, Jakub Herman, Krystian Kamiński, Maksym Karolak, Szymon Michalak, Szymon Pelc, Dominik Tokarski (Sebastian Zierewicz 50'), Patryk Tokarski, Dawid Tuszyński

Sokól Aleksandrów: Kacper Królikowski - Michał Bielecki, Jaakub Horoszkiewicz, Patryk Janowski, Daniel Jatczak, Mateusz Milczarek, Kamil Murgrabia, Łukasz Nagadowski (Jan Rzeźniczak 35'), Mikołaj Rogowski, Wojciech Świercz, Jakub Tambor

Omega Kleszczów - Mechanik Radomsko 1-0 (1-0)

1-0 Dominik Zbies 20'

Omega Kleszczów: Tomasz Flaszka - Tobiasz Cybulski, Dominik Grądzik, Marek Kapelańczyk, Sebastian Krakowski, Mateusz Morawski, Marcel Nowak, Łukasz Sobociński (Kamil Kusiak 40'), Bartosz Winkler, Filip Zatorski, Dominik Zbies

Mechanik Radomsko: Rafał Garbarz, Kacper Chrząszcz,, Mateusz Kacprzyk, Ernest Kisiołek, Patryk Kopiecki, Dawid Kosiński, Igor Kupczyński, Mariusz Nowiński, Bartłomiej Sikorski, Łukasz Ślęzak, Seweryn Zatoń

Mecze: 
MKP Boruta - Ceramika, oraz MULKS - Start zostały przełożone

Najbliższy trening we wtorek 7 kwietnia o godzinie 17 na Borucie

03.04.2015

MULKS Łask - Start Brzeziny odwołany


Spotkanie które miało się odbyć 1 kwietnia między zespołami MULKS i Start Brzeziny zostało odwołane z powodu złych warunków atmosferycznych. Nowy termin meczu nie został jeszcze ustalony.

Dziś trening o godzinie 15:00, zimowa aura za oknem więc trzeba zabrać ze sobą stroje na halę i na zewnątrz. 

31.03.2015

Mecz z Ceramiką Opoczno przełożony!


Na prośbę Ceramiki spotkanie, które miało odbyć sie w najbliższą sobotę, tj. 4.04.2015r., zostało przełożone. niestety nowy termin nie został jeszcze ustalony.
Tym samym najbliższe zawody o ligowe punkty mlodzi trampkarze ze Zgierza rozegrają w Radomsku 11 kwietnia o godzinie 14:00 z Mechanikiem. 
Najblizsze mecze w II lidze wojewódzkiej C2:

MULKS Łask - Start Brzeziny 1 kwietnia (środa) godz. 16:00
Omega Kleszczów - Mechanik Radomsko 4 kwietnia (sobota) godz. 11:00
Orzeł Łódź - Sokól Aleksandrów 4 kwietnia (sobota) godz. 13:00

Najbliższy trening naszych zawodników odbędzie się już jutro tj. 1.04.2015 o godzinie 17:30 na Orliku przy ulicy Leśmiana 1 
29.03.2015

Na inaugurację rundy wiosennej remis


Zgierski Boruta podejmował dziś na własnym boisku zespół Omegi Kleszczów. Ciekawi byliśmy jak rozpoczną po przerwie zimowej nasi piłkarze. W ogólnej ocenie całego spotkania inauguracja wypadła dość dobrze.
Ale mięliśmy do czynienia z dwoma obrazami gry. O pierwszej połowie, możemy powiedzieć tylko tyle, że się odbyła i rywale strzelili nam dwie bramki. I na tym poprzestanę.
W drugiej połowie natomiast piłkarze zagrali tak jak tego oczekiwaliśmy. Przejęli inicjatywę i całkowicie dominowali na boisku. Rywale tak naprawdę nie stworzyli w tym czasie ani jednej sytuacji bramkowej. Naciskani popełniali więcej błędów.
Efektem tego były bramki trampkarzy ze Zgierza. Pierwsza po składnej akcji, gdzie Alan Krzewina dograł idealnie doIgora Stopczyka, a ten silnym strzałem z kilkunastu metrów pokonał bramkarza. 
Druga po rzucie wolnym. Bezposrednim strzałem z ok. 20 metrów popisał się Krzysztof Domański i mięliśmy wyrównanie.
Takim wynikiem zakończyło sie to spotkanie, a szkoda, bo zwycięstwo było blisko. 
Najlepszy na boisku według mojej oceny był Mateusz Korzycki. Zagrał na równym, dobrym poziomie całe zawody.

MKP Boruta Zgierz - Omega Kleszczów 2-2 (0-2) 
0-1 (Dominik Grądzik 14min.)
0-2 (Mateusz Morawski 30min.)
1-2 (Igor Stopczyk 51min., asysta Alan Krzewina)
2-2 (Krzysztof Domański 60min. z rzutu wolnego)

MKP Boruta: Maciej Kantyka (36'Piotr Szczeblewski) - Mateusz Korzycki, Dominik Wężyk, Karol Pawlikowski, Jakub Mamrot - Alan Krzewina, Krzysztof Domański, Igor Stopczyk, Kamil Karlikowski, Gracjan Ceglarz - Kamil Szadkowski

Na ławce siedzieli: Maciej Stańczyk, Bartosz Rogalski, Jakub Wężyk, Piotr Darnowski

Omega Kleszczów: Tomasz Flaszka - Tobiasz Cybulski, Dominik Grądzik, Sebastian Krakowski, Kamil Kusiak, Mateusz Morawski, Marcel Nowak(Marek Kapelańczyk 50'), MIchał Olas, Bartosz Winkler, Filip Zatorski (Jakub Mikus 40'), Dominik Zbies

 

Start Brzeziny - Orzeł Łódź 0-1 (0-0)


Wczoraj o godzinie 11 odbył się mecz II ligi wojewódzkiej trampkarzy młodszych, gdzie Start Brzeziny podejmował łódzkiego Orła. 
Mecz stał na bardzo niskim poziomie. Panował chaos w grze, brakowało dokładności, zawodnicy obu drużyn popełniali dużo błędów. Trudno było zaaranżować jakąś akcję bramkową, kiedy po maksymalnie dwóch podaniach piłkarze prowadzący grę tracili piłkę. 
Ogólnie Orzeł prowadził grę bardzo wysoko, atakując rywali już na ich połowie, nie pozwalając wyprowadzić piłki. Start był nastawiony wyłącznie na kontry, licząc że któryś z szybkich napastników stworzy sobie sytuację do zdobycia gola. Kilka takich ataków było, ale bez strzału na bramkę. Przytoczę słowa trenera Startu Brzeziny: "...nie da się wygrać meczu, jeśli nie wykonuje się strzałów na bramkę rywali..." Święte słowa. I tego zespołowi z Brzezin brakowało, a biorąc pod uwagę to że w bramce Orła stał niewielkiego wzrostu piłkarz, niezrozumiałe staje się, dlaczego nie próbowano strzałów z dystansu. A jeśli już takie były, to prosto w bramkarza (jak choćby jeden z rzutów wolnych).
Orzeł zdobył gola na 5 minut przed końcem spotkania w zamieszaniu podbramkowym. Ostatnie minuty meczu piłkarze z Łodzi bronili wyniku grając na czas. 
Reasumując nie najlepsza inauguracja rundy wiosennej w wykonaniu obu zespołów.
A widząc konfrontację w obu opisanych meczach o wiele lepiej prezentują się drużyny Omegi Kleszczów i Boruty Zgierz, choć sytuacja w tabeli II ligi wygląda inaczej.

Mechanik Radomsko - MULKS Łask 5-0


25.03.2015

Coca Cola Cup 2015
Węzyk, Karlikowski, Stańczyk, Szadkowski w głównych rolach


Dziś na Orliku w Zgierzu przy ulicy Musierowicza odbył się turniej Coca Cola Cup 2015 na szczeblu lokalnym. Rywalizowały druzyny gimnazjalne z terenu powiatu zgierskiego: Gimnazjum nr 3 Zgierz, Gimnazjum nr 2 Zgierz, oraz Gimnazja z Leśmierza, Solcy Wielkiej, Gieczna.
Najlepszą druzyną okazała sie reprezentacja Gimnazjum nr 2 ze Zgierza. Chłopaki z dwójki wygrali wszystkie mecze. A w ich składzie mozna było zobaczyć grajacych na co dzień w trampkarzach młodszych (rocznik 2001) piłkarzy Boruty Zgierz: Kamila Szadkowskiego, oraz Macieja Stańczyka.
Drugie miejsce zajęła reprezentacja Gimnazjum nr 3 ze Zgierza, a ich barw bronili natomiast Kamil Karlikowski iDominik Węzyk (bramkarz).
Wyniki meczy obu druzyn:
Zgierz 3 - Gieczno (3-0)
Zgierz 3 - Solca Wielka (1-1)
Zgierz 3 - Zgierz 2 (1-3)
Zgierz 3 - Leśmierz (3-2) jedną z bramek strzelił Kamil Karlikowski
Zgierz 2 - Gieczno (3-2)
Zgierz 2 - Leśmierz (4-2) jedną z bramek strzelił Kamil Szadkowski
Zgierz 2 - Solca Wielka (1-0)

1. Gim. nr 2 Zgierz       12 pkt.   10-7
2. Gim. nr 3 Zgierz         7pkt.      8-6 

Do dalszej rundy awansowała ekipa Gim. nr 2, natomiast z drugich miejsc w poszczególnych zawodach na szczeblu lokalnym awansuje 8 zespołów, czy taki awans uzyskają zawodnicy Gim. nr 3 dowiemy sie niebawem.
Gratulacje za dobrą grę i powodzenia w dalszych rozgrywkach.

 

 


14.03.2015

Sparing z ŁKS


Dziś ok 13:45 na boisku przy ulicy Minerskiej w Łodzi trampkarze zgierskiego Boruty rozegrali kolejny sparing. Tym razem przeciwnikiem był zawsze trudny i wymagajacy rywal, bo takim zespołem jest niewątpliwie Łódzki Klub Sportowy.
Pogoda nie sprzyjała zawodnikom, było zimno, deszczowo i wiał silny wiatr. Mimo to oglądaliśmy dobry wyrównany mecz. 
W pierwszej połowie na początku, to my stworzyliśmy dogodną sytuację do strzelenia bramki. Jednak nie była to akcja zakończona golem. Potem szybki atak ŁKS i mięliśmy 0-1. Ta pierwsza stracona bramka wpadła zbyt łatwo, nasi obrońcy spóźnili się z interwencją i w sytuacji trzech na jednego trafienie do siatki było tylko formalnością. 
Tak więc początek bardzo nerwowy, ale z biegiem minut piłkarze Boruty łapali rytm gry. 
Mecz robił się coraz bardziej wyrównany, akcje były przeprowadzane raz z jednej, raz z drugiej strony. Nasi piłkarze próbowali akcji indywidualnych, strzałów z dystansu, czy gry kombinacyjnej, ale nie potrafili doprowadzić do na tyle klarownej sytuacji, żeby zakończyc ją celnym strzałem na bramkę rywali. Zawsze gdzieś w ostatniej chwili pilkę zatrzymywali, lub odbierali naszym obrońcy gospodarzy.
Za to ŁKS udało się taką sytuację stworzyć i wykorzystać. Wynik 0-2 i zrobiło się nieciekawie. 
Nasi jednak grali swoje, jakby nic się nie stało i z wiarą, że uda się w końcu w którymś momencie przedrzeć przez defensywę rywali. I rzeczywiście udało się. Końcowe minuty pierwszej połowy, do piłki dochodzi Krzysztof Domanski, posyła długą piłkę do Alana Krzewiny, ten dostrzega dobrze ustawionego Igora Stopczyka, podaje piłkę właśnie do niego, Igor strzela w prawy dolny róg bramki nie do obrony i mamy kontaktowego gola!
Pierwsza połowa kończy się wynikiem 1-2.
W drugiej części meczu gra wygladała podobnie, przy czym duzo pewniej grali nasi obrońcy. I mimo, ze piłkarzom ŁKS udawało sie dochodzić do sytuacji strzeleckich, zadna z nich nie zakończyła się bramką. 
A my dązyliśmy uparcie do zmiany niekorzystnego rezultatu i konsekwentnie na wszelkie mozliwe sposoby szukaliśmy wyrównującego gola. Wreszcie udało się! Bramka wpadła po egzekwowanym przez nas rzucie roznym, jeden z obrońców wybił piłkę na 16 metr, gdzie dobrze ustawiony Krzysztof Domański przyjął ją na klatkę piersiową, a następnie uderzył na bramkę nie dając szans na obronę bramkarzowi ŁKS. Wynik 2-2 utrzymal się do końca spotkania.

Tydzień temu rozegraliśmy sparing w Aleksandrowie Łódzkim z Łodzianką, równiez zakończony remisem 2-2. Tamtego spotkania nie oglądałem i trudno mi cokolwiek powiedzieć. Natomiast po dzisiejszej grze mogę z pełną świadomością stwierdzić, ze młodzi trampkarze Boruty są gotowi do gry o mistrzowskie punkty. Grając cyklicznie co tydzień mecze sparingowe złapali rytm meczowy. 
Dziś nie obawiam się o brak kondycji (mogą rozgrywać pełne 70 minut na równym poziomie), czy szybkości. Efekty cięzkiej pracy są widoczne. Tym samym konfrontacja o punkty 29 marca z Omegą Kleszczów zapowiada się bardzo emocjonująco. 

ŁKS - Boruta Zgierz 2-2 (1-2), bramki dla Zgierzan Igor Stopczyk, Krzysztof Domański

Na ul. Minerskiej dziś zagrali: 
Maciej Kantyka - Adam Koślin, Dominik Węzyk, Karol Pawlikowski, Jakub Mamrot (Jakub Węzyk) - Krzysztof Domański, Eryk Łabiński, Kamil Karlikowski, Alan Krzewina, Igor Stopczyk (Piotr Darnowski, Oliwier Rączkiewicz) - Kamil Szadkowski






22.02.2015

A co słychać u naszych rywali?

Mechanik Radomsko
W turnieju halowym, we własnej hali piłkarze Radomska wystawili dwie druzyny. Ich pierwszy zespół zwycięzył w całym turnieju nie tracąc ani jednej bramki, w finale wygrywając z inną druzyną z naszej ligi Omegą Kleszczów 3-0
W innych meczach tego turnieju wygrali z: Omegą w grupie 1-0, ze Świtem Kamieńsk 3-0 i remisując z Conkordią Piotrków Trybunalski 0-0, w półfinale natomiast pokonali Orła Łódź 1-0.
Generalnie pierwsze cztery lokaty w turnieju zajęły druzyny grające w naszej klasie rozgrywkowej.
1. Mechanik Radomsko
2. Omega Kleszczów.
3. Orzeł Łódź
4. MULKS Łask





MULKS Łask
24 stycznia w Łasku odbył się turniej halowy o puchar Burmistrza. Oprócz druzyny MULKS zagrał tam równiez Orzeł Łódź. 
Cały turniej wygrał Orzeł Łódź, podobnie jak Mechanik Radomsko nie tracąc w turnieju zadnej bramki. Pokonali kolejno:
Faza grupowa, Włókniarz Pabianice 4-0, MULKS 1-0, oraz MKS Zduńska Wola 1-0.
Cwierćfinał: Orzeł - LUKS Grabia Kolumna 6-0
Półfinał: Orzeł - MULKS 2-0
Finał: Orzeł - Concordia Piotrków Trybunalski 2-0
Natomiast zespół z Łasku zajął trzecie miejsce. Pokonując w meczu o brązowy medal MKS Zd. Wola 3-0

Najlepszym strzelcem turnieju został zawodnik MULKS II Mateusz Błaszczyk, a najlepszym zawodnikiem turnieju był zawodnik Orła Mateusz Pawlak



22.02.2015

Z CHKS-em do przodu


Kolejny wyjazdowy sparing rozegrali dziś piłkarze Boruty. Tym razem przeciwnikiem był CHKS Łódź. Drużyna, która w łódzkiej klasie okręgowej zajmuje 8 miejsce. Powiedziałbym przeciwnik z niższej półki, a postawił bardzo trudne warunki. 
Zaczęliśmy bardzo dobrze. Pierwsza bramka już na początku powinna ustawić mecz. Po drugim golu naszych zawodników coraz odważniej i pewniej grali gospodarze. W konsekwencji straciliśmy trzy bramki i przegrywaliśmy 2-3.
Widoczne było w postawie zawodników, że to mecz sparingowy, momentami gra była wolna i z małym zaangazowaniem. 
Ostatecznie Zgierzanie wygrali 5-4. Bramki dla naszych zdobyli: Kamil Szadkowski - 4, oraz jedną Krzysztof Domański.
Zdecydowanie korzystnie na tle zespołu wypadł Kamil Szadkowski, strzelec czterech bramek. Dobre zawody rozegrał Igor Stopczyk, na początku w pomocy, później z konieczności (kontuzja Kuby Mamrota) na środku obrony. Dobrze, silnie i dokładnie dogrywał piłki z rzutów roznych, celnie równiez egzekwował rzut wolny. W defensywie jak zawsze dobry Karol Pawlikowski, ale wyróznić nalezy jeszcze Kacpra Woźniaka. Miał trudnego, wysokiego i szybkiego konkurenta na lewej obronie, i od momentu kiedy opiekował sie nim właśnie Kacper, chłopak sobie nie pograł. 
Brawo za zwycięstwo, ale do osiągnięcia optymalnej formy jeszcze długa droga. Do inauguracji rundy wiosennej zostało jeszcze 34 dni. To duzo i mało zarazem. Pierwszy mecz planowany na 28 marca z Omegą Kleszczów. Liczymy ze własnie wtedy wszystko będzie zapięte na ostatni guzik.

W Borucie dziś wystąpili:

Bramkarze: Kantyka, Szczeblewski
Obrońcy: Węzyk Dominik, Woźniak, Pawlikowski, Mamrot, Stopczyk
Pomocnicy: Karlikowski, Krzewina, Pałka, Domański, Koślin, Wezyk Jakub, Darnowski, Rączkiewicz, Stańczyk
Atak: Szadkowski

Trener: Kacper Rus



10.02.2015

Nasi trampkarze obóz dochodzeniowy mają juz za sobą. Ciężka praca jaką wykonali z pewnością wyjdzie im na dobre. O kondycję, i wytrzymałość nie musimy się juz martwić. Dwie gry kontrolne zakończone niepowodzeniem, ale pamiętajmy to tylko gry sparingowe. W okresie przygotowawczym cięzko o swierzość, szybkość i skuteczność. Wszystko w swoim czasie. Chłopaki pracują wytrwale i z zaaznazowaniem, to najwazniejsze.
W galerii nowe zdjęcia, zapraszam do oglądania :-)
 




19.01.2015

Na stronie ŁZPN opublikowano juz terminaz rundy wiosennej. Pierwsze mecze 28 marca. Będziemy gościć zawodników z Kleszczowa. 
Ale najpierw jeszcze przed trampkarzami obóz dochodzeniowy. Kilka gier kontrolnych. Wiele pracy, wszystko po to zeby rundę wiosenną rozpocząć w jak najlepszej formie. Na to liczymy, i wierzymy ze tak będzie.


01.01.2015

Juz jutro pierwszy trening w Nowym 2015 roku!
Trampkarzom Boruty życzę zdrowia, wytrwałości w treningach, zawsze udanych akcji, wielu bramek, radości z gry i wielu sukcesów. Rozwijajcie się piłkarsko i... "Niech moc będzie z Wami" :-) 
 

 


30.12.2014

Mecz o 3 miejsce Turniej Boruta Cup
SMS II - Boruta "Czarni" Zgierz 2-1
www.youtube.com/watch

Mecz grupowy
Boruta "Biali" Zgierz - SMS I 0-6
www.youtube.com/watch



27.12.2014

Halowy turniej BORUTA CUP 2014


Dziś na hali MOSiR w Zgierzu przy ulicy Wschodniej 2 odbył się juz po raz piąty halowy turniej rocznika 2001.
Uczestniczyło osiem drużyn, które zostały podzielone na dwie grupy. 
Zwycięzył zespół UKS SMS Łódź I.
Szczegóły w zakładce BORUTA CUP 2014

25.11.2014

Podsumowanie rundy jesiennej

Przed rozpoczęciem sezonu nasze nastroje były bardzo optymistyczne. Po dobrej grze w poprzednim mięliśmy podstawy sądzić, ze w II lidze wojewódzkiej zespół prowadzony przez trenera Kacpra Rusa będzie jednym z faworytów. 
Runda jesienna rozpoczęła się jednak w czasie kiedy nasi młodzi piłkarze byli na obozie przygotowawczym. Kiedy wrócili rozgrywki juz trwały. Nastąpiła znacząca zmiana, bo w tym sezonie po raz pierwszy trampkarze grali na pełnowymiarowych boiskach. Taki nagły przeskok powodował, ze gra musiała być prowadzona nieco inaczej. Od zawodników trzeba było wymagać większego wysiłku. Warunki dla wszystkich druzyn były takie same, ale to, ze my rozpoczęliśmy sezon później mogło mieć znaczenie dla słabej postawy na początku rozgrywek Zgierzan. Do tego z konieczności na obóz przygotowawczy nie mógł jechać trener Kacper Rus. 
Zaspoły, które juz grały miały czas zeby przed spotkaniami z Borutą ograć się nieco w nowej szacie rozgrywek. My weszliśmy w juz trwający sezon i z tych w/w powodów był on dla nas nieudany. 
Po obozie naszym piłkarzom brakowało przede wszystkim szybkości, co było zauwazalne juz w pierwszym meczu w Brzezinach ze Startem. Taktycznie i piłkarsko było nieźle, ale szybkościowo wiele gorzej. 
Przełom nastąpił w zremisowanym meczu na własnym terenie z Omegą Kleszczów. Od tamtego momentu nasi grali z kazdym meczem lepiej i zaczęli zdobywać punkty, zeby w końcówce rundy wygrywać juz wszystko. 
W międzyczasie nadrobili braki kondycyjne, trener dokonał kilka znaczących zmian w ustawieniu jak choćby przesunięcie do defensywy Jakuba Mamrota i Kamila Szadkowskiego. Jak sie później okazało te zmiany były bardzo korzystne.
Teraz wiemy ze jest potencjał w tej druzynie. I w niedalekiej przyszłości swoją grą przyniesie ona nam jeszcze wiele radości.



15.11.2014

Czwarta wygrana z rzędu Boruty !!!

Dziś o godzinie 10 na stadionie MULKS Łask przy ulicy Armii Krajowej 5a młodzi piłkarze ze Zgierza rozegrali ostatni mecz rundy jesiennej sezonu 2014/2015.
Był to mecz walki. Oprócz umiejętności piłkarskich o losach spotkania decydowały równiez zaangazowanie, determinacja i wiara w zwycięstwo. Mecz stał na wysokim poziomie i nie brakowało sytuacji podbramkowych. Pierwsi klarowną sytuację mięli goście i od razu wykorzystali szansę. W 6 minucie meczu ustawiony dziś na prawym skrzydle Kamil Szadkowski trafił do bramki. 1-0 dla Boruty! Młodzi piłkarze ze Zgierza mogli w tej części meczu zdobyć jeszcze dwie bramki, ale swoich sytuacji nie wykorzystali Alan Krzewina, który dobrze wykorzystał prostopadle zagraną piłkę i wyszedł sam na sam z bramkarzem MULKS, jednak za mocno wysunął sobie futbolówke i golkiper gospodarzy uprzedził go. Kolejna okazja miała miejsce w zamieszaniu podbramkowym gdzie Mateusz Korzycki trafił w słupek. 
Swoje okazje w pierwszej połowie mięli równiez piłkarze z Łasku, ale pewnie bronił, tym razem zastępujący chorego Maćka Kantykę, Piotr Szczeblewski.
W drugiej połowie spodziewaliśmy się zmasowanego ataku gospodarzy. Ruszyli wiekszą ilością zawodników i momentami uzyskiwali przewage z przodu. Tam jednak skutecznie powstrzymywali ataki nasi środkowi obrońcy: Dominik Węzyk i rewelacyjny Karol Pawlikowski. Nasi defensorzy dobrze się uzupełniali, podwajali krycie, grając jak podpowiadał trenerKacer Rus na tzw. "zakładkę".
Odwazniejsza gra z przodu pilkarzy z Łasku, sprawiła, ze nasi ofensywni gracze mięli więcej miejsca i mogli skutecznie kontrować. Jedna z takich akcji przyniosła nam drugiego gola, gdzie przytomnie w polu karnym zachował sie Gracjan Ceglarz. 2-0 dla Boruty! 
Gospodarze mimo to nadal wierzyli, ze są jeszcze w stanie odrobić straty. Najwięcej zamieszania w naszych szeregach obronnych robił Mateusz Błaszczyk z nr 14 na koszulce. Szybki, silny i dobry technicznie napastnik MULKS robił przewagę.
Jedna z akcji ofensywnych gospodarzy przyniosła im kontaktowego gola. Jakub Sroka zauwazył, ze nasz bramkarz jest nieco wysuniety do przodu i celnym "lobem" umieścił piłkę w bramce. Wynik 2-1.
Do końca meczu pozostało nieco ponad 10 minut i wszystko mogło sie jeszcze zdarzyć. Obawialiśmy się, ze w grę naszych piłkarzy wkradnie się nerwowość. Nasze obawy jednak okazały sie bezpodstawne. Grali swoje, a na kilka minut przed końcem Kamil Szadkowski przebojem wdarł sie w pole karne rywali zdobywając swoją drugą w tym meczu bramkę a dla Boruty trzecią. 3-1! I takim właśnie wynikiem zakończyło się to spotkanie. 


Jest to czwarta wygrana zgierskiego Boruty z rzędu. Teraz czeka nas długa przerwa w rozgrywkach. Nasi piłkarze po słabym początku sezonu teraz mozemy powiedzieć ze zrehabilitowali się w 100%. Kończymy rundę jesienną w dobrych nastrojach i z wiarą w końcowy sukces jakim niewątpliwie byłby awans do I ligi wojewódzkiej trampkarzy.

MULKS Łask - MKP Boruta Zgierz 1-3 (0-1) Bramki: dla Łasku Jakub Sroka - dla Boruty Kamil Szadkowski 2, Gracjan Ceglarz

Skład Boruty:
Piotr Szczeblewski - Mateusz Korzycki, Karol Pawlikowski, Dominik Węzyk, Jakub Mamrot - Kamil Szadkowski, Eryk Łabiński, Kamil Karlikowski, Krzysztof Domański, Alan Krzewina - Gracjan Ceglarz

Ponadto zagrali jeszcze:
Bartosz Rogalski, Piotr Darnowski, Jakub Węzyk i Arkadiusz Hulewicz

W kadrze meczowej byli jeszcze:
Oliwier Rączkiewicz, Kamil Ruciński


14.11.2014


Zapowiedź 14 kolejki

Omega Kleszczów - Ceramika Opoczno
Kazdy inny wynik niz zwycięstwo Ceramiki bedzie tutaj niespodzianką. Piłkarze z Opoczna zdecydowanie liderują w tabeli i piłkarsko przewyzszają resztę zespołów bardzo zdecydowanie. Przewiduję wynik 3-0 dla gości
Orzeł Łódź - Mechanik Radomsko

Ostatnie zwycięstwo piłkarzy Orła nad Sokołem Aleksandrów z pewnością podbudowała ich morale po porazce w Zgierzu. Orzeł to jednak nadal jedna wielka niewiadoma. Zespół Mechanika natomiast to solidna i poukładana druzyna.
Spodziewam się wyrównanego meczu ze wskazaniem na gości. Wynik 1-2?
Sokół Aleksandrów - Start Brzeziny
Start tak naprawdę ma dwóch piłkarzy na których opiera swoją grę. Jeśli w tym meczu zagrają dobrze moze być różnie. Osobiście jednak uwazam ze Sokół ich zdominuje i wygra zawody. Wynik? 3-2 dla Aleksandrowian.
MULKS Łask - Boruta Zgierz
Boruta jest na fali wznoszącej. Gra zespołowo i tworzy obecnie zgrany kolektyw. Mecz będzie cięzki, ale do wygrania.
Przewidywany wynik 2-0 dla Zgierzan.
Gdyby właśnie tak zakończyły się wyniki ostatniej kolejki rundy jesiennej Boruta zakończyłby rozgrywki na 5 miejscu. Jest o co walczyć.



09.11.2014

Orzeł pokonany!!!


Wczoraj kilka minut po godzinie 13 rozpoczął się przedostatni w tej rundzie mecz. Zgierski Boruta podejmował na własnym stadionie rywala z za miedzy łódzki Orzeł. Przebieg tego spotkania i wynik były wielką niewiadomą. Gospodarze przystąpili w mocno okrojonym składzie. Brakowało kilku podstawowych zawodników: Kamila Szadkowskiego, Igora Kostrzewy, Macieja Stańczyka i Kacpra Woźniaka. Mimo to rozegrali fenomenalne zawody. Pierwsza połowa wyrównana, ale do szatni nasi zawodnicy schodzili prowadząc mecz 1-0. Bramkę z podania Kamila Karlikowskiegostrzelił nasz dotychczas najlepszy snajper Alan Krzewina.
Zgierzanie zagrali ambitnie i presingiem na całej długości boiska. To było kluczem do sukcesu. Niektóre ich ofensywne akcje to niemal klasa światowa. Znakomite prostopadłe podania Gracjana, czy Kamila robiły wrazenie. 
W drugiej połowie gra wyglądała podobnie, ale to Boruta strzelał bramki. Najpierw Eryk Łabiński dobił strzał Alana, potem Krzysztof Domański zwięczył swój dobry występ golem, i wreszcie juz zupełnie dobił Łodzian ponownie Alan. 
W końcowych minutach meczu jednak Orzeł zdobył honorowego gola, ale to i tak nie zminia faktu, ze piłkarsko pod kazdym względem w tym meczu byliśmy druzyną lepszą. Druzyną nastawioną na zwycięstwo. 
Warto równiez zaznaczyć, ze dobrze spotkanie prowadził sędzia Tomasz Lota. 

Boruta Zgierz - Orzeł Łódź  4-1 (1-0) bramki dla Boruty: Alan Krzewina 2, Eryk Łabiński, Krzysztof Domański

Boruta zagrał w składzie:

Bramkarz:
Maciej Kantyka - król przedpola bramkowego, ze spokojem i rozwagą rozgrywający piłkę, zawsze pewny.

Obrońcy:
Jakub Mamrot - znakomicie się ustawiał na boisku, jakby wiedział gdzie przeciwnik zagra piłkę, dzieki temu zawsze był o krok przed zawodnikiem Orła
Dominik Wężyk - jeden z najlepszych meczy w rundzie, jak juz myśleliśmy ze jest po zawodach i napastnik gości go minie, zawsze w ostatnim momencie jego pomarańczowy but wybijał piłkę.
Karol Pawlikowski - zagrał tak jak nas do tego przyzwyczaił. Stoper z prawdziwego zdarzenia. Znakomicie czytał grę, wychodził do środka jak było trzeba i dobrze kontrolował linię spalonego. Brawo Karol.
Mateusz Korzycki - Mati ze stoickim spokojem rozgrywał piłkę, nie bał sie dryblować przed własnym polem karnym, często zapewne doprowadzając tym samym do pasji trenera i kibiców, ale pewny siebie nie popełniał błedów.

Pomocnicy:
Bartosz Rogalski - ambitny, szybki i waleczny. Celnie i pewnie podawał do kolegów. Dobre zawody.
Eryk Łabiński - mecz zycia, bardzo dobra technika i panowanie nad piłką, znakomicie się zastawiał i mylił przeciwnika. Dobrze w obronie i w ofensywie. Jak juz coś mu nie wyszło nie ustępował, gonił rywala do końca. No i oczywiście bramka. Eryk nalezało Ci się.
Krzysztof Domański - ten chłopak wczoraj przelezał sporą część meczu, nie, nie dlatego ze nie miał siły, nie, nie dlatego ze nie chciało mu się biegać, po prostu znakomicie grał wślizgiem :-), chyba jako jedyny w tej druzynie ma tą sztukę opanowaną do perfekcji. Jego wślizgi zawsze były na piłkę, nie na nogi rywali, zawsze kończyły się odebraniem piłki przeciwnikowi. Rewelacja! Był wszędzie, z przodu, w defensywie i na środku. Wszędzie go było pełno. Na koniec postawił kropkę nad i strzelając bramkę.
Kamil Karlikowski - zaliczył asystę, na pewno przy pierwszym golu Alana, nie wiem jak przy pozostałych bramkach. Dobrze rozgrywał piłkę w środku pola, spokojnie i dokładnie podawał lepiej ustawionym partnerom.
Alan Krzewina - Król pola karnego. Potrafi się tam odnaleźć. Jak dotąd nasz najlepszy strzelec. 

Napastnik:
Gracjan Ceglarz - waleczne serce, znakomite prostopadłe podania, super Gracek.

Zagrali jeszcze:
Jakub Węzyk - dobrze zagrywał piłkę do kolegów z przodu, często z pierwszej piłki i dokładnie.
Piotr Darnowski - ma ciąg na bramkę, dobrą technikę i panowanie nad piłką
Oliwier Rączkiewicz - o nim nie mozna powiedzieć, ze biega, ona zasówa tyle ile fabryka dała, zawsze na pełnym gazie. Niebywała ambicja.

Czy były w grze młodych piłkarzy błędy? Były. Czy były w grze Zgierzan jakieś mankamenty, na pewno tak. Ale, kto ich nie popełnia. Chłopaki nabierają cennego doświadczenia, a to zawsze procentuje w przyszłości. 
Ktoś mądry kiedyś powiedział: doświadczenie to nic innego jak seria, popełnionych błędów.

 


27.10.2014

Harmonogram zajęć treningowych zima 2014/2015


Trampkarze C2 rocznik 2001 - trener Kacper Rus
 

Poniedziałek: Balkon 17:30-18, Hala 18-19

 

Środa:  Boisko 2:  17:30 - 19

 

Piątek: Balkon 17:30 - 18, Hala 18-19


26.10.2014

Awans  w tabeli zgierskiego Boruty!


Dziś trampkarze Boruty Zgierz pojechali do Aleksandrowa Łódzkiego. O nietypowej godzinie (9:00) rozegrali bardzo wazne zawody z zespołem Sokoła. Jechali po zwycięstwo i nie zawiedli. 
Pierwsza połowa meczu choć wyrównana, to pod dyktando gości. Zgierzanie zaatakowali od pierwszego gwizdka "sędziego" i już w drugiej minucie meczu mogli prowadzić. Przebojem w pole karne rywali wszedł Igor Kostrzewa. minął trzech przeciwników i oddał dobry strzał na bramkę. Niestety bez efektu bramkowego. Kilka chwil później Kamil Szadkowski miał swoją szansę, ale równiez bez powodzenia. 
Wreszcie ok 15 minuty pierwszej połowy jedną  z akcji ofensywnych na bramkę zamienił Gracjan Ceglarz
W tym momencie do ataku ruszyli piłkarze Sokoła. Grali trzema napastnikami i zaczęli stwarzać sytuacje bramkowe, ale zadna z nich nie była na tyle klarowna, zeby mogła zakończyć się bramką. Gospodarze dobrze rozciągali grę, ale ich ataki lewą stroną boiska umiejętnie zatrzymywał Karol Pawlikowski, a z prawej Mateusz Korzycki. Ich próby strzałów z dalszej odległości, albo były niecelne, albo trafiały na dobrze ustawionych środkowych obrońców, albo wyłapywał je nasz bramkarz. 
Ofensywne ustawienie graczy Sokoła, spowodowało, ze nasi mogli kontrować. Kilka minut przed końcem pierwszej połowy fenomenalna dwójkowa akcja Alana Krzewiny i Gracjana Ceglarza ( na zdjęciu z nr 9) przyniosła nam drugiego gola. Strzelcem bramki był "Gracek"! 2-0 dla Boruty! 
Widać, ze wystarczy odrobina miejsca, odrobina swobody i ten utalentowany napastnik potrafi to dobrze wykorzystać.


Druga połowa, to juz zupełnie inna historia. Liczne błędy sędziny Anny Wasiak, powodowały ze zrobiło się nerwowo. Niektóre jej decyzje były całkowicie niezrozumiałe, wręcz absurdalne. W konsekwencji doszło do tego, ze graliśmy w osłabieniu. 10 minut kary otrzymał Alan, a na trzy minuty zmuszony był opuścić boisko Kamil Szadkowski.
Przewaga dwóch zawodników doprowadziła do tego, ze gospodarze całkowicie nas zdominowali. Broniliśmy się dzielnie. W tym momencie brakowało zawodnika, który uspokoiłby grę, przetrzymał piłkę, choć próbowali tego Krzysztof Domański, czy nawet Gracjan Ceglarz, który naśladując mistrza Włodzimierza Smolarka próbował jak on dawniej, przetrzymać piłkę w narozniku boiska. 
Przewaga Sokoła była na tyle skuteczna ze udało im się w końcu strzelić kontaktowego gola.
Mecz zakończył się wynikiem 2-1. Kolejne trzy punkty i powoli odrabiamy straty do czołówki.

Sokół Aleksandrów - Boruta Zgierz 1-2 (0-2) Bramki dla Boruty Gracjan Ceglarz 2

Boruta zagrał w składzie: Maciej Kantyka - Karol Pawlikowski, Kamil Szadkowski, Dominik Węzyk, Mateusz Korzycki - Igor Kostrzewa, Krzysztof Domański, Kamil Karlikowski, Alan Krzewina Maciej Stańczyk - Gracjan Ceglarz

Zagrali jeszcze: Eryk Łabiński, Jakub Mamrot, Bartosz Rogalski
W kadrze meczowej znaleźlli się jeszcze: Oliwier Rączkiewicz, Kamil Ruciński i Piotr Darnowski



24.10.2014

Rafał Mostowski nie zyje

 


Z przykrością zawiadamiam, ze w dniu wczorajszym w kościele Św. Jakuba w Głownie odbyły sie uroczystości pogrzebowe trenera druzyny Stali Głowno rocznik 2001.
Rafał Mostowski zginął tragicznie w wypadku samochodowym wracając do domu. Ten 30-sto letni piłkarz i trener doprowadził prowadzoną przez siebie młodą druzynę trampkarzy z Głowna do awansu do I ligi wojewódzkiej.
To wielka strata. Kondolencje i wyrazy współczucia.



23.10.2014

Zapowiedź 12 kolejki


Ceramika Opoczno - MULKS Łask  26.10.2014, niedziela godz. 13.00 Stadion przy Alei Sportowej 1
Zdecydowanym faworytem w tej konfrontacji jest zespół gospodarzy. Łask ma solidną ekipę zawodników, potrafią powalczyć, ale stając przed druzyną, która w danym roczniku ma dwa zespoły, jeden grający w lidze wojewódzkiej, a drugi w okręgowej i kadrę zawodników liczącą blisko 40 graczy reprezentujących wyrównany poziom, skazany jest na porazkę. Poprzedni mecz tych obu ekip rozegrany na terenie Łasku zakończył sie wynikiem 1-6. Myślę ze teraz będzie podobnie.

Sokół Aleksandrów - Boruta Zgierz  26.10.2014, niedziela godz. 10.00 Boisko MOSiR ul. 11-go listopada 98
Dwie wyrównane druzyny. Większą motywację do wygranej w tym meczu mają jednak piłkaze ze Zgierza. Porazka na własnym terenie 3-5 w poprzednim meczu obu ekip nie przynosi chwały. Chłopcy zapewne bedą chcięli zmazać tę "plamę" i wygrają. Sposób na Sokół jest prosty, pewna gra w obronie przyniesie 3 punkty. Przewiduję 2-0 dla Boruty.

Start Brzeziny - Mechanik Radomsko  25.10.2014, sobota godz. 11.00 Boisko ul. Sportowa 1
To właśnie z Mechanikiem Start przegrał 1-8. Ciężko przewidzieć co moze się wydazyć. Tutaj mozliwy jest kazdy wynik.
Dla nas chyba najbardziej korzystny byłby remis obu druzyn. Jak będzie? Zobaczymy. Według mnie wygra Mechanik 2-1

Orzeł Łódź - Omega Kleszczów  25.10.2014, sobota godz. 11.00 Boisko ul. 6-go sierpnia 71
Omega na swoim boisku przegrał z Orłem Łódź 1-2. Zawodnicy z Kleszczowa tworzą zgrany i wyrównany team. Konsekwentnie dązą do załozonego przed sezonem celu. To jak najwyzsza lokata w tabeli, a być moze awans do I ligi. Jak dotąd idzie im całkiem przyzwoicie i aktualnie są wiceliderem tabeli. Ta lokata zobowiazuje i zapewne zagraja o trzy punkty. Ja przewiduję remis 1-1.


21.10.2014


Podsumowanie 11 kolejki


Ostatnia kolejka dowodzi ze zespół Boruty moze powalczyć z kazdą druzyną z tej ligi. Zwycięstwo z trzecim w tabeli Startem, wcześniej remis z wiceliderem Mechanikiem, czy choćby przegrany, ale w dobrym stylu mecz z Ceramiką są na to dowodem. Do końca rundy pozostały zaledwie trzy spotkania. I pozostały mecze z teoretycznie słabszymi zespołami. Jest szansa na 9 punktów i trzeba zwyczajnie po nią sięgnąć. 
Ceramika Opoczno rozgromiła Mechanika 8-0, co świadczy ze tylko Boruta jest w stanie nawiązać wyrównaną walkę z liderem. W Opocznie zabrakło trenera Kacpra Rusa, który jak nikt inny najlepiej zna swój zespół. Z pewnością w drugiej połowie wiedziałby jakie roszady w składzie poczynić i jak zmienić ustawienie zespołu, zeby powalczyć na tym trudnym terenie o punkty. 
Omega Kleszczów pokonał Sokół Aleksandrów 3-0, a przeciez to właśnie zespół Omegi jako jedyny ma do tej pory gorszy bilans spotkań z Borutą. Wygraliśmy w Kleszczowie 3-1, u siebie remisując 0-0. Tak więc Sokół jest jak najbardziej w naszym zasięgu.
MULKS Łask zremisował natomiast z Orłem 1-1. Z nami wygrali 2-1, ale na ich terenie powinniśmy powalczyć o trzy punkty.
Nadal jest szansa powalczyć o najwyzsze lokaty w lidze. Jak wróci do gry Kuba Mamrot, będziemy mięli optymalny skład. Bardzo dobrze w defensywę wkomponował się Kamil Szadkowski. Nasza gra wygląda zdecydowanie lepiej niz na początku sezonu i widać po zawodnikach ze czerpią radość z gry, a przeciez o to właśnie chodzi. Na twarzy trenera wreszcie mozna było zobaczyć uśmiech. Jest moc i wykorzystajcie ją.

18.10.2014

"Tak się bawi i wygrywa BORUTA !!!"


Przed meczem na rozgrzewkę pierwsi wyszli piłkarze gości. Wychodzili weseli, uśmiechnięci. Przyjechali po zwycięstwo i pewni swego. Mecz jednak okazał się dla nich jedną wielką niespodzianką. Po za jednym piłkarzem grającym z nr 10, nikt inny nie potrafił w zaden sposób zagrozić druzynie gospodarzy.
Zaczęło się podobnie jak w wyjazdowym meczu z Ceramiką. Zgierzanie od pierwszej minuty przejęli inicjatywę i przewazali na boisku. W zasadzie przez pierwsze 25 minut Start nie potrafił skonstruować akcji bramkowej. Przewaga i gra jaką prowadzili młodzi trampkarze Boruty przyniosła kilka stałych fragmentów gry. Egzekutorem rzutów wolnych, czy roznych był Krzysztof Domański. Kazda jego piłka zagrana w pole karne rywali powodowała zamieszanie w szeregach obronnych Startu i stwarzała okazję do strzelenia bramki. Bramka wisiała na włosku. Presing i odwazna gra naszych ofensywnych zawodników juz na połowie rywali powodowała chaos w poczynaniach obronnych graczy z Brzezin. Wreszcie mocny, pewny i celny strzał Alana Krzewiny trafił w światło bramki. Wcześniej piłkę odbił obrońca Startu zmieniając jej lot. Bramka i 1-0 dla Boruty!

Po golu obraz gry się nie zmienił, nadal atakowali piłkarze ze Zgierza. Kazde dokładne podanie do ofensywnych zawodników to kolejna groźna sytuacja pod bramką gości. Wynik jednak do przerwy się nie zmienił.
Początek drugiej części gry i widać było ze Start nie potrafił znaleźć sposobu na dobrze tego dnia dysponowanych Zgierzan. Boruta grał swoje i spodziewaliśmy się kolejnej bramki. Długo nie trzeba było czekać. Po indywidualnej i dynamicznej akcji Kamil Karlikowski dryblingiem i szybkością oszukał obrońców i bramkarza przyjezdnych umieszczając piłkę w bramce. Gol i 2-0!


Goście jednak nie poddawali się. Wierzyli w swojego napastnika (wspomniana wcześniej "dziesiątka"), a nasi chyba stali się zbyt pewni siebie i pozwolili sobie na momenty nonszalancji i błędów szczególnie w defensywie. Tak jak choćby zupełnie niepotrzebny faul w polu karnym Krzysztofa Domańskiego.

 

 

Sędzia nie miał wyboru. Wskazał na 11 metr. Rzut karny i do piłki podchodzi "dziesiątka". W bramce Maciej Kantyka. Do końca meczu pozostało jeszcze bardzo duzo czasu. Utrata bramki w tym momencie mogła być katastrofalna w skutkach dla końcowego wyniku.
Napastnik z Brzezin podbiegł, uderzył silnie, pewnie, celnie w prawy róg bramki i.......Maciek o b r o n i  ł  !!!!
To chyba pierwszy wazny karny obroniony przez naszego bramkarza, zachował spokój do samego końca udowadniając swoją wartość dla druzyny.
Start jednak nie odpuścił. Raz po raz wspomniany wcześniej napastnik próbował indywidualnie zmienić losy meczu. Zatrzymywali go kolejno Dominik Węzyk, Kamil Szadkowski, czy razem Dominik i Mateusz Korzycki. Raz taka szarza była jednak udana i goście zdobyli kontaktowego gola. Zostało kilka minut do końca meczu. Boruta starał się juz utrzymać wynik do końca. Oczywiście z powodzeniem. 
Pierwsze trzy punkty na własnym terenie i to z druzyną z którą wcześniej przegraliśmy 6-1. Boruta wraca do gry!

Dziś trudno specjalnie wyróznić kogokolwiek z naszych graczy. Dziś towrzyli zespół, kolektyw. Wspierali się, pomagali sobie nawzajem, podwajali krycie i zastępowali w sytuacjach, kiedy któryś z kolegów nie dawał juz rady wrócić.
Bohaterem meczu, był oczywiście Maciej Kantyka. Po za obronionym karnym, wyłapał jeszcze kilka groźnych strzałów. 

Boruta
 - Start Brzeziny 2-1 (1-0) Bramki dla Boruty pierwsza samobójcza, druga Kamil Karlikowski

Boruta zagrał w składzie: 
Maciej Kantyka - Mateusz Korzycki, Dominik Węzyk, Kamil Szadkowski, Karol Pawlikowski  - Igor Kostrzewa, Maciej Stańczyk, Alan Krzewina, Kamil Karlikowski, Krzysztof Domański - Gracjan Ceglarz

zagrali jeszcze: Kacper Woźniak, Arkadiusz Kłodaś, Eryk Łabiński, Bartosz Rogalski, Piotr Darnowski
w kadrze na mecz znaleźli się jeszcze: Kuba Węzyk, Kamil Ruciński, Oliwier Rączkiewicz

Jedna z akcji piłkarzy Boruty Zgierz, słupek po rzucie wolnym i kontrowersyjna sytuacja w polu karnym gości:

www.youtube.com/watch








18.10.2014

Zapowiedź 11 kolejki

Mechanik Radomsko - Ceramika Opoczno, mecz na szczycie, grają lider z wiceliderem II ligi wojewódzkiej. Faworytemm są goście i zapewne własnie piłkarze z Opoczna zdobędą w tym meczu 3 punkty. Ale zakładam, że mecz moze być wyrównany. Przewidywany wynik 2-1 dla Ceramiki.
Boruta - Start Brzeziny. Układ tabeli, i poprzedni mecz obu ekip w roli faworyta stawia Start, ale jest do druzyna bardzo nieprzewidywalna, potrafi wygrać 6-1, zeby potem przegrać 0-8. W Borucie widać ze forma idzie w górę. Stawiam na 3-2 dla gospodarzy.
Omega Kleszczów - Sokół Aleksandrów. Dwie wyrównane druzyny. Prawdopodobny remis 2-2
MULKS Łask - Orzeł Łódź. Jeśli piłkarze z Łodzi zabiorą legitymacje i dojdzie do meczu, może być róznie. Piłkarze z Łasku przegrali ostatnio w Aleksandrowie 2-7 i zapewne będą chcieli zatrzeć złe wrazenie. Bedzie walka ze wskazaniem na zespół Orła. Możliwy wynik 1-2 dla gości.

 


16.10.2014

Ceramika jednak lepsza od Boruty

 

Zaległy mecz z Ceramiką w Opocznie odbył się 15.10.2014 roku o godzinie 16:00. Pod wodzą Piotra Borysewicza, wyjątkowo zastępował  etatowego trenera tramkarzy Kacpra Rusa, młodzi piłkarze ze Zgierza zagrali bardzo dobre spotkanie, choć wynik może tego nie odzwierciedlać. 
Pierwsza połowa to całkowita dominacja naszych zawodników. Przejeli inicjatywę od pierwszego gwizdka sędziego, prowadzili grę i dyktowali swoje warunki. Grali pewnie, ambitnie i bardzo dokładnie. Niestety trwało to tylko do 20 minuty meczu, a potem jakby uszło z nich powietrze, osłabli kondycyjnie i gra zrobiła sie wyrównana. Te pierwsze minuty gry zaowocowały bramką dla Boruty, gdzie znakomicie grający Eryk Łabiński obsłużył dokładnym podaniem Kamila Karlikowskiego, a ten oddał na bramkę rywali strzał nie do obrony i było 1-0 dla naszych! W końcówce pierwszej części gry gospodarze wykorzystalli słabość naszych zawodników i doprowadzili do wyrównania. Przy stanie 1-1 piłkarze zeszli do szatni. 
Druga połowa rozpoczęła się od ataku rywali. Nasz obrońca sfaulował przeciwnika tuz przed polem karnym. Była pierwsza minuta drugiej części. Dokładne dośrodkowanie i głową napastnik Ceramiki umieścił piłkę w siatce. Zrobiło sie 1-2. Mimo niekorzystnego rezultatu to nadal Zgierzanie prowadzili grę i stwarzali groźne sytuacje pod bramką rywali. Próbowali wszystkiego, strzałów z za pola karnego, prostopadłych podań, ale bez efektu bramkowego. Kolejny stały fragment gry dla rywali i niestety kolejna bramka na 1-3 zdecydowanie podcięła naszym skrzydła. Od 15 minuty drugiej części spotkania atakowali juz tylko rywale. Kolejne dwie bramki padły w odstępie zaledwie dwóch minut w końcówce meczu z czego jeden z nich również po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry. Tym razem z rzutu wolnego. Mecz zakończył się wynikiem 1-5, choć po grze szczególnie w pierwszej połowie spodziewaliśmy się walki o trzy punkty. 
Bardzo dobre zawody rozegrali Eryk Łabiński, trudno było mu odebrać piłkę, jego dryblingi były udane, a do tego w odpowiednich momentach starał się dobrze dogrywać piłkę do lepiej ustawionych kolegów, co zresztą raz zaowocowało bramką, Gracjan Ceglarz, który rewelacyjnie dogrywał prostopadłe piłki do kolegów, jak ten chłopak duzo widzi na boisku, Maciej Kantyka w bramce spisywał się bez zarzutu, nie mozna obarczyć go zadną z bramek, Kacper Woźniaknatomiast bardzo dobrze starał się przerzucać piłkę na drugą stronę boiska, zagrywał dokładnie rozciągając tym samym grę. Bardzo dobre zawody rozegrał Igor Kostrzewa, tym razem z konieczności w defensywie, zawsze na miejscu, blisko rywali i zatrzymywał akcje przeciwnika w odpowiednich momentach. Na wyróżnienie zasłuzyli jeszcze: Dominik Węzyk,  Alan Krzewina, Kamil Karlikowski. 
Zawiodła niestety kondycja i stałe fragmenty gry. Nad tymi elementami koniecznie trzeba popracować. 

Ceramika Opoczno - Boruta Zgierz 1-5 (1-1) Bramka dla Boruty Kamil Karlikowski

Zgierzanie zagrali w składzie:
Maciej Kantyka - Igor Kostrzewa (Piotr Darnowski), Dominik Węzyk, Kacper Woźniak, Kamil Szadkowski - Maciej Stańczyk (Bartosz Rogalski), Krzysztof Domański, Kamil Karlikowski, Alan Krzewina, Eryk Łabiński (Kuba Węzyk) - Gracjan Ceglarz (Oliwier Rączkiewicz)

Zabrakło niestety Mateusza Korzyckiego, Karola Pawlikowskiego i Kuby Mamrota. Nie pojechali do Opoczna z powodu choroby.
 


Stoją od lewej: Karlikowski, Kantyka, Łabiński, Ceglarz, Stańczyk, Kostrzewa, Domański, Węzyk, Szadkowski, Woźniak, Krzewina

15.10.2014

Walkower dla Ceramiki!

W ostatniej kolejce spotkań II ligi wojewódzkiej Ceramika Opoczno miała rozegrać mecz z drużyną Orła Łódź. Niestety do spotkania nie doszło. Brak wymaganych dokumentów (legitymacji) gości spowodował, ze sędzia odgwizdał walkower na korzyść Ceramiki. Stąd wynik 3-0. Podobna sytuacja miała miejsce, kiedy nasi młodzi piłkarze pojechali do Łodzi. Minęło sporo czasu, a jak widać sztab szkoleniowy i sami piłkarze Orła nie wyciagnęli odpowiednich wniosków. Z czego to wynika, mozemy sie tylko domyślać. Faktem jest natomiast, ze do momentu meczu Orzeł - Boruta 2-2, Łodzianie wygrywali wszystkie mecze. Od tamtej pory nie zdobyli punktów. Na tym szczeblu rozgrywek bardzo wazne jest, aby rywalizacja była uczciwa. Róznica jednego, lub dwóch lat miedzy piłkarzami moze całkowicie wypaczyć obraz gry. Tutaj grają piłkarze rocznika 2001 lub młodsi. Nie mozna dopuscić, zeby było inaczej. Brak wymaganych legitymacji poddaje w wątpliwość ze zawodnicy biorący udział w zawodach, w ogóle powinni zagrać. Dlatego tak bardzo wazne jest, zeby kazdy piłkarz posiadał przy sobie dokument tozsamości, o czym zawsze podkreśla nasz trener Kacper Rus.
Warto więc sprawdzać legitymacje, a wszelkie nieprawidłowości w tym temacie powinny być nagłaśniane i piętnowane.
Miedzy Ceramiką a Orłem, odbył sie natomiast mecz towarzyski, w którym piłkarze z Opoczna potwierdzili swoją wartość wygrywając 13-1! Poprzednia konfrontacja obu ekip zakończyła sie wygraną Orła 2-1.


13.10.2014

Cenny remis z wiceliderem!

Mechanik Radomsko - Boruta Zgierz 1-1 (1-0) Do wyrównania doprowadził Alan Krzewina

Jak dotąd jeden z najlepszych meczy w wykonaniu młodych piłkarzy Boruty. Z dumą i satysfakcją oglądało się to spotkanie. Widzięliśmy determinację, zaangazowanie i walkę do ostatniego gwizdka sędziego. Takich meczy chcięlibysmy ogladać więcej. Mimo braków kadrowych, choroby spowodowały ze do Radomska nie pojechali Kuba Mamrot i Karol Pawlikowski, byliśmy co najmniej równozędną druzyną dla wicelidera tabeli II ligi wojewódzkiej. Widać, ze jest progres w poczynaniach Zgierzan. Dobra postawa w meczu z Ceramiką, a teraz jeszcze lepszy mecz z Radomskiem, dają wiarę w zdobycze punktowe w kolejnych meczach. 
W pierwszej połowie spotkania dominowali piłkarze gospodarzy, ale my równiez mięliśmy swoje szanse. Najpierw Igor Kostrzewa wychodził sam na sam z bramkarzem rywali, ale za daleko wypuścił sobie piłkę i golkiper Mechanika uprzedził go, potem doskonała sytuacja Krzysztofa Domańskiego zakończona minimalnie niecelnym strzałem, i wreszcie strzał z rzutu wolnego tego samego pomocnika, gdzie niefortunnie interweniował bramkarz gospodarzy odbijając piłkę na swoją poprzeczkę. Bramka dla Mechanika padła przy niestety biernej postawie naszej defensywy. Pozwoliliśmy oddać rywalowi strzał na bramkę z lini pola karnego i Maciej Kantyka nie miał szans na obronę. 
W większości meczy w takich sytuacjach Zgierzanie jakby tracili motywację do gry, oddawali inicjatywę przeciwnikowi nie potrafiąc pogodzić się z utratą bramki. Ale nie w Radomsku. Tutaj zobaczyliśmy chęć natychmiastowego odrobienia strat. Przycisnęli jeszcze bardziej, zagrali z większym presingiem atakując rywala już na jego połowie. Tym samym pokazali charakter godny najlepszych. Mecz nie był jeszcze przegrany, a straty do odrobienia. Doskonale o tym wiedzięli, czuli ze mogą powalczyć o korzystny wynik.
I z takim nastawieniem wyszli na drugą połowę meczu. Bardzo dobra postawa obrońców, gdzie efektownie wślizgami ataki rywali powstrzymywał Dominik Węzyk, oraz dobra gra głową Kamila Szadkowskiego, który jako środkowy obrońca był równie przydatnym zawodnikiem jak we wcześniejszych meczach grając w ataku. Jako obrońca Kamil dotąd nie grał. Tu jednak ze względu na absencję wcześniej wspomnianych zawodników, było to konieczne. Wreszcie fenomenalny w bramce Maciej Kantyka. Bezbłędny, szybko i dokładnie wprowadzający do gry piłkę. 
W ofensywie widzięliśmy dokładność w podawaniu piłek, dobre prostopadłe podania i waleczność o jak najszybsze odzyskanie piłki po stracie. Dwoili się i troili Gracjan Ceglarz, oraz Krzysztof Domański. Mięliśmy więcej niz zwykle stałych fragmentów gry.  To wszystko przyniosło efekt w postaci bramki. Bardzo dobry strzał oddał Alan Krzewina nie dając szans bramkarzowi gości.
Rywale zaczęli sie gubić, w prosty sposób na własnej połowie tracili piłkę, momentami nie radzili sobie z presingiem gości, jak choćby w sytuacji, kiedy Gracjan powalczył z wyższym i silniejszym od siebie obrońcą Mechanika odbierając mu futbolówkę. 
Czy mogliśmy wygrać ten mecz? Mogliśmy, ale podział punktów był sprawiedliwy.

 

 

Tym razem zagraliśmy w składzie: Maciej Kantyka - Kacper Woźniak, Mateusz Korzycki, Kamil Szadkowski, Dominik Węzyk - Igor Kostrzewa, Maciej Stańczyk, Alan Krzewina, Krzysztof Domański, Kamil Karlikowski - Gracjan Ceglarz.
Na placu gry pojawili sie jeszcze Eryk Łabiński, Bartosz Rogalski, Piotr Darnowski.

5.10.2014
Boruta - Ceramika Opoczno 1-4 (0-1)

Mieliśmy obawy przed meczem z Ceramiką. Jak widać po wyniku nie bezpodstawnie. Ale wynik ten jednak nie odzwieciedla w pełni tego, co działo sie na boisku. Mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że postawiliśmy wysoko poprzeczkę liderowi II ligi wojewódzkiej trampkarzy. Dwie bramki, które strzelili goście, były zupełnie przypadkowe, po prostych błędach, ktore na tym etapie szkolenia piłkarskiego mogą przytrafić sie każdemu. Przy jednej z nich Karol nie dał rady wybić pilki z linii bramkowej, a przy drugiej, kiedy Maciek miał juz piłkę w rękach, napastnik gości wybił mu ją brutalnie, bez parodnu atakując dłonie naszego bramkarza. Sędzia jednak nie dopatrzył sie faulu i uznał bramkę rywalom.
Mecz zaczął się dla nas bardzo pomyślnie, bo juz w 5 minucie gry, po indywidualnej akcjji, Alan Krzewina był faulowany w polu karnym. Sędzia odgwizdał rzut karny. Do piłki podszedł nasz etatowy egzekutor Dominik Węzyk, ale niestety minimalnie chybił. Mięliśmy jeszcze swoje szanse, jak choćby fenomenalny strzał z woleja Alana z 16 metrów. Na nasze nieszczęście bramkarz gości zabłysnął interweniując przepiękną paradą. Bramka strzelona na początku meczu z karngo, mogła ustawić grę, mogła spowodować, ze w grze Ceramiki wdałaby sie nerwowość, a o sukces w takiej sytuacji nie byłoby trudno. 
Zagraliśmy w podobnym ustawieniu jak we wcześniejszych spotkaniach, czterema obrońcami, pięcioma pomocnikami i jednym napastnikiem. Ale za to z większą ambicją i wysokim presingiem. 
Odstawaliśmy natomiast warunkami fizycznymi. Silniejsi i wyzsi piłkarze z Opoczna mięli ułatwione dzięki temu zadanie. 
W Borucie wyróznili sie m.in. strzelec bramki Krzysztof Domański (bardzo dobry strzał), bramkarz Maciej Kantyka, ofensywny pomocnik Alan Krzewina, czy jak zawsze dobry w destrukcji Karol Pawlikowski
W drugiej polowie trener Kacper Rus dał szansę pograć rezerwowym i bardzo dobrze, niech chłopaki ogrywają się, a na efekty nie trzeba będzie długo czekać. Dobre zmiany dali Kacper WoźniakPiotr Darnowski (zagrał w defensywie, ale widać u niego zapędy do gry w przodzie), oraz Eryk Łabiński.

Boruta Zgierz zagrał w składzie: Maciej Kantyka - Kuba Mamrot, Dominik Węzyk, Karol Pawlikowski, Mateusz Korzycki - Igor Kostrzewa, Kamil Karlikowski, Alan Krzewina, Maciej Stańczyk, Krzysztof Domański - Gracjan Ceglarz.
Rezerwowi: Oliwier Rączkiewicz, Kuba Węzyk, Arkadiusz Hulewicz, Bartosz Rogalski, Piotr Darnowski, Kacper Woźniak, Eryk Łabiński.




28.09.2014
Boruta - Omega Kleszczów 0-0

O 13:30 w niedzielę na stadionie zgierskiego Boruty odbyłl sie mecz II ligi wojewódzkiej z drużyną Omegi Kleszczów.

Mecz był wyrównany ze wskazaniem na Zgierzan. To nasi piłkarze kreowali grę i wiecej utrzymywali się przy piłce, ale każda z drużyn miała swoje szanse. Dobrze zagrali bramkarze obu zespołów nie dając się zaskoczyć w trudnych sytuacjach. Nasz napastnik Gracjan Ceglarz ambitnie walczył w przodzie, ale trudno mu było poradzić sobie z silniejszymi i wyższymi obrońcami Omegi. Różnica miedzy tym a poprzednimi meczami Boruty polegała na tym, że odnotowaliśmy mniej strat, cześciej udawało nam się przejmować górne piłki, wcześniej ten element gry całkowicie zawodził. Dobrą zmianę zaliczył Karol Pawlikowski, który mecz zaczął na ławce rezerwowych, ale pojawil sie na boisku jeszcze w pierwszej połowie. Wspólnie z Kubą Mamrotem dobrze radzili sobie w destrukcji, przerywając akcje rywali w odpowiednich momentach. Dobry mecz zaliczył ponownie Krzysztof Domański, który walczył w defenywie i ataku, do tego starał się kierować poczynaniami kolegów z boiska. Wyróżnił się również Mateusz Korzycki, był pewnym punktem zespołu.  

Postawa dobra, ale szkoda straconych dwóch punktów. Przed nami ciężkie mecze z Ceramiką, a biorąc pod uwagę stratę 4 punktów do Startu Brzeziny, chyba na dłużej zadomowimy sie w strefie spadkowej


Zgierzanie zagrali w składzie: Maciej Kantyka (bramkarz)- Dominik Wężyk, Kuba Mamrot, Mateusz Korzycki, Kacper Woźniak (obrońcy) - Alan Krzewina, Maciej Stańczyk, Krzysztof Domański, Kamil Karlikowski, Igor Kostrzewa (pomocnicy) - Gracjan Ceglarz (napastnik)
Na boisko weszli jeszcze: Karol Pawlikowski, Eryk Łabiński, oraz Piotr Darnowski

(Relacja z meczu wkrótce)

27.09.2014
Szóste zwycięstwo Ceramiki!
Ceramika Opoczno odskakuje w tabeli od reszty druzyn. Dziś odnotowali kolejne już szóste zwycięstwo. Tym razem pewnie pokonali Sokół Aleksandrów 5-0. Przegrali jak dotąd tylko jedno spotkanie 1-2 z zespołem Orła Łodź, który po dobrym początku sezonu z meczu na mecz traci punkty. Ceramika tym samym staje sie w II lidze wojewódzkiej trampkarzy C2 bezkonkurencyjna i z 18 punktami zdecydowanie lideruje w tabeli. Oprócz tego, że graja pewnie i efektywnie, to do tego jeszcze bardzo efektownie, zdobywając 34 bramki w siedmiu meczach (co daje średnią nieco ponizej 5 goli na mecz), tracąc zaledwie 4 bramki. 
W drugim dzisiejszym meczu, w Brzezinach tamtejszy Start okazał się lepszy od Orła Łódź wygrywając 5-2, odskakując tym samym od strefy spadkowej. Ten wynik udowadnia, ze kazdy mecz jest inny, i kazdy moze wygrać z kazdym. 
Młodzi piłkarze Boruty po cięzkim początku sezonu grając dwa mecze w tygodniu, mają prawo być nieco przemęczeni i zmniejszenie jednostek treningowych w ostatnim tygodniu z pewnością sprawi, ze jutro wyjdą na boisko "głodni gry" z wiekszą świerzością.  Wierzę, ze zwycięstwa i kolejne punkty to tylko kwestia czasu. 


 

22.09.2014
 

Kompromitacja z Mechanikiem!
 

Boruta - Mechanik Radomsko 1-3 (0-2) Bramka Dominik Wężyk
 

Kolejna porażka z przeciwnikiem do ogrania. Piłkarsko zawodnicy z Radomska nie byli lepsi. Zdecydowała jednak przewaga jaką tworzyła gra zespołowa, pełna współpraca poszczególnych formacji, asekuracja. Tym właśnie dominowali zawodnicy gości. Nasi młodzi piłkarze zawiedli całkowicie na tej płaszczyźnie gry. W tym meczu trudno kogokolwiek ze Zgierzan wyróżnić. To chyba najsłabszy mecz w wykonaniu Boruty w tym sezonie. Ponownie zabrakło strzałów z dystansu, gry piłką, ale dodatkowo też zaangażowania w grę, determinacji i woli walki. Zastanawiam się, co stało się z tymi chłopakami. Może zwyczajnie za wcześnie dla nich na grę na dużych bramkach i pełnowymiarowych boiskach? Może im się już po prostu nie chce? A może brakuje rywalizacji w drużynie? Jest podstawowa jedenastka i nic po za tym? 
 

Jedno jest pewne. Do końca rozgrywek jeszcze bardzo daleko. Jeszcze wiele meczy i nowych szans. Najważniejsze, żeby ich nie zmarnować. Więcej wiary, stać was chłopcy żeby wygrać z każdym. Co już udowodniliście w meczach z ŁKS, czy SMS.


 

20.09.2014
Kolejna porażka Boruty :-(
MKP Boruta Zgierz - MULKS Łask 1-2 (0-2) Bramka dla Boruty Alan Krzewina



Po raz kolejny piłkarze Boruty wyszli ustawieni defensywnie i po raz kolejny to ustawienie się zemściło. Początek jednak nie zapowiadał ze będzie źle. Młodzi piłkarze kreowali grę na początku, więcej utrzymywali się przy piłce i wyglądali o wiele korzystniej od swoich rywali. Jedna z kontr MULKS przyniosła prowadzenie i cała koncepcja i taktyka rozsypała się. Pierwszego gola goście zdobyli w 10 min. meczu, drugiego w 24 i przy stanie 0-2 piłkarze zeszli do szatni.
Po przerwie trener Kacper Rus zmienił ustawienie na boisku w defensywie pozostawiając trzech graczy, w ataku bramki mięli zdobywać Alan Krzewina i Maciej Stańczyk
Widać było ze jest znaczna poprawa gry Zgierzan. Przejęli inicjatywę, czego konsekwencją była bramka kontaktowa strzelona przez Alana Krzewinę w 40 minucie meczu. Było dużo czasu zeby odrobić straty, ale gra zrobiła się bardziej nerwowa i brutalna. Kilku zawodników Boruty opuszczało boisko (kilkuminutowe kary). Mecz stał się jedną wielką kopaniną, o dziwo sędzia zauwazał tylko faule Zgierzan nie dostrzegając zupełnie brutalnej gry piłkarzy z Łasku. 
Na kilka ostatnich minut trener Boruty desygnował na murawę trzeciego napastnika, w tej roli wystąpił Kuba Węzyk, niestety bez zamierzonego rezultatu. 
Młodym piłkarzom Boruty nie mozna było tym razem zarzucić braku zaangazowania i determinacji w grze. Grali ambitnie, do końca wierząc w uzyskanie korzystnego rezultatu.
Brakowało natomiast gry piłką, dłuższego utrzymywania się przy piłce i strzałów z dystansu.
Na pochwałę zasłuzyli: Krzysztof Domański (zdecydowanie najlepszy zawodnik na boisku), strzelec bramki Alan Krzewina i pewny w defensywie Dominik Węzyk.
Boruta Zgierz wystąpił w następującym składzie: Maciej Kantyka - Dominik Węzyk, Kuba Mamrot (Kuba Węzyk), Mateusz Korzycki, Kacper Woźniak (Arkadiusz Hulewicz) - Igor Kostrzewa, Kamil Karlikowski, Eryk Łabiński (Piotr Darnowski), Krzysztof Domański, Maciej Stańczyk (Bartosz Rogalski) - Alan Krzewina

W pozostałych dzisiejszych spotkaniach Ceramika Opoczno pewnie pokonał w Kleszczowie tamtejszą Omegę 4-0 i tym samym wskoczyła na pozycję lidera II ligi wojewódzkiej trampkarzy młodszych. Natomiast Start Brzeziny po wyrównanym meczu wygrał z Sokołem Aleksandrów 5-4 i zepchnał Borutę na 7 miejsce w tabeli.

Kolejny mecz już we wtorek na stadionie Boruty z Mechanikiem Radomsko. Początek o 16:30. Zapraszamy!


20.09.2014
Dziś BORUTA - MULKS Łask!
W sobotę o godz. 13:30 na stadionie Boruty przy ul. Wschodniej 2, młodzi trampkarze zgierscy zagrają z druzyną MULKS Łask. Nastroje w klubie po ostatnim zwycięstwie w Kleszczowie są o niebo lepsze. Liczymy na kolejne trzy punkty, które przyblizą nas do czołówki II ligi wojewódzkiej i da szansę na walkę o najlepsze miejsca w tabeli.
Wszystkich zapraszamy do kibicowania. Wstęp bezpłatny :-)


19.09.2014
Pierwsza wygrana Boruty!!!

W środę w Kleszczowie odbył się zaległy mecz zgierskiego Boruty z wyzej notowanym rywalem Omegą Kleszczów.
Boruta Zgierz pokonał w imponującym stylu gospodarzy 3-1! Opuszczając tym samym ostatnią pozycję w tabeli.


15.09.2014
Remis z liderem!
Orzeł Łódź - Boruta Zgierz 2-2 (1-2)
Wyjazd do Łodzi na mecz z liderem II ligi wojewódzkiej trampkarzy nie napawał optymizmem. Po wyraźnych porazkach 1-6 w Brzezinach i u siebie z Sokołem 3-5. 
Rzeczywistośc okazała się jednak zupełnie inna. Mecz był wyrównany i zakończył się podziałem punktów. Pierwsi bramkę zdobyli piłkarze Orła, potem jeden z łódzkich zawodników został ukarany czerwoną kartkę za brutalny faul i do głosu doszli młodzi piłkarze ze Zgierza. Strzał pod poprzeczkę Krzysztofa Domańskiego dał wyrównanie, a tuż przed przerwą prowadzenie dla Boruty zdobył Igor Kostrzewa
W drugiej połowie mimo przewagi liczebnej Zgierzanie nie potrafili postawić przysłowiowej kropki nad i. Grali niedokładnie, często tracąc piłkę. Jedna z kontr Orła dała wyrównanie i zrobiło się nerwowo.
W końcowych minutach idealną szansę na bramkę zmarnował Krzysztof Domański nie trafiając do bramki z kilu metrów.
Pierwszy punkt z liderem jest bardzo wazny, ale pozostaje niedosyt. Przed sezonem piłkarze Boruty byli jednym z faworytów, ale porazki z nizej notowanymim rywalami w pierwszych dwóch meczach brutalnie zweryfikowały oczekiwania. W grze młodych zawodników brakuje zdecydowania i zaangazowania w grze. Grają chaotycznie i bardzo defensywnie wychodząc do gry z jednym napastnikiem. W sobotę zabrakło w ataku najlepszego strzelca Boruty Kamila Szadkowskiego. Trener Kacper Rus do gry na tej pozycji desygnował Alana Krzewinę.
Kolejny mecz juz w środę. Tym razem przeciwnikiem bedzie trzeci w tabeli Omega Kleszczów. Omega w ostatnim meczu zremisował w Łasku z tamtejszym MULKS 1-1.


19.08.2014
Ostatnia gra kontrolna przed wyjazdem na obóz przygtowawczy zakończyła się dla Boruty porażką. Tym razem piłkarze pojechali do Tomaszowa Mazowieckiego gdzie ulegli tmtejszej Mazowii 2-7

15.08.2014
MKP Boruta Zgierz rocznik 2001 ma już za sobą dwa sparingi. Wypadły one niezwykle pomyślnie. Najpierw na własnym boisku pokonali Stal Głowno 6-2, następnie w meczu wyjazdowym SMS Łódź 8-0.
Przed wyjazdem na obóz najprawdopodobniej młodzi piłkarze ze Zgierza zagrają jeszcze jedną grę kontrolną, tym razem w Rawie Mazowieckiej z tamtejszą Mazowią. Mecz odbedzie się dn. 17 sierpnia w niedzielę.
28.07.2014
Dziś o godzinie 16:45 pierwszy trening trampkarzy młodszych Boruty Zgierz przy ulicy Wschodniej 2


23.07.2014

WGIE ŁZPN poinformował, ze z rozgrywek I ligi wojewódzkiej wycofał się Widok Skierniewice. Jego miejsce zajmie tym samym zespół Pelikana Łowicz, który miał grać w rozgrywkach II ligi wojewódzkiej. Natomiast miejsce Pelikana zajmie zespół Omegi Kleszczów. Tak więc młodzi trampkarze Boruty na inaugurację sezonu zagrają w Kleszczowie.



22.07.2014

Sezon 2014/2015 trampkarze młodsi Boruty zagrają w II lidze wojewódzkiej!
Zawodnicy mają obecnie przerwę w treningach, które zostaną wznowione 28 lipca.
Miedzy 28 lipca a 21 sierpnia młodzi piłkarze rozegrają przynajmniej dwie gry kontrolne. Przeciwnikami będą m. in. Stal Głowno, Mazowia Rawa Mazowiecka,oraz SMS Łódź.
Natomiast 21 sierpnia planowany jest wyjazd na obóz przygotowawczy do specjalistycznego ośrodka sportowego wMiędzychodzie.






Dodaj komentarz do tej strony:
Twoje imię:
Twoja wiadomość:

Dzisiaj stronę odwiedziło już 4 odwiedzającytutaj!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=